20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni
2

Strona główna Książki 20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie. Mam nadzieję, że to będzie zaczytana jesień!

Michał Paweł Urbaniak, Lista nieobecności (2020)

Lista nieobecności to melancholijna, poruszająca i pełna smutku opowieść o życiu bardzo nam bliskim. O stracie, jaką ponosi każdy z nas, o trudnych relacjach, o widmach przeszłości, które rzutują na naszą przyszłość. O kochaniu, braku miłości, błędnych decyzjach. To wielowymiarowa i uniwersalna opowieść o tym, co w życiu ważne. Autor czasem bardzo subtelnie opisuje emocje, a czasami nie bawi się w subtelności. Dawno żadna książka tak mnie nie poruszyła i mimo, że czytałam ją jakiś czas temu to nadal myślę o bohaterach. Życzę sobie i Wam więcej takich debiutów!

Marcin Michał Wysocki, Baku, Moskwa, Warszawa (2020)

Baku, Moskwa, Warszawa to pięknie napisana opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, o próbach znalezienia miłości, o zagubieniu, błędach, ale też nadziei i wytrwałości. Autor zabiera nas do Baku, które przeżywa kryzys, w którym toczą się ważne wydarzenia rzutujące na życie jednostek. Pokazuje, jak wszelkie zmiany społeczne, polityczne czy gospodarcze zawsze mają odzwierciedlenie w życiu zwykłych ludzi. Pełna pasji, opowiedziana wnikliwie i z odpowiednią dozą wrażliwości opowieść, którą warto przeczytać! To jedna z tych książek, których nie trzeba czytać w jeden wieczór, a warto spędzić z nią więcej czasu, delektować się i podziwiać kunszt autora.

Jonas T. Bengtsson, Życie Sus (2020)

Życie Sus to powiastka, bo liczy tylko 200 stron, jednak w tej historii sporo się dzieje. Czytelnik śledzi losy Sus i chyba po cichu jej kibicuje, bo to nie jest typ bohaterki, która spada na cztery łapy. Jeśli uda jej się tak spaść to na pewno mocno się przy tym potłucze. Życie Sus to przygnębiająca i poruszająca historia o życiu na marginesie społecznym, o byciu wykluczonym i o zagubieniu.

Esi Edugyan, Washington Black (2020)

Esi Edugyan stworzyła powieść przygodową, bo chyba tak najłatwiej ją określić, która dotyka istoty człowieczeństwa. Młody człowiek, jakim jest Black, musi zmagać się z nieustającym osądem przez społeczeństwo. Mimo swojego potencjału jest świadom swojej tożsamości i pochodzenia i to wielokrotnie go blokuje w działaniach. Rodzą się też pytania, czy Wild, który zaopiekował się Washem zrobił to z dobroci serca, czy kierował się wyłącznie egoistycznymi pobudkami? Edugyan wnika w sowich bohaterów pokazując ich wybory i konsekwencje jakie ze sobą niosły. To inteligentna opowieść, która zostawia sporo miejsca na własne interpretacje i przemyślenia. Bo w niej nie wszystko jest dosłowne, jednak sedno opowieści jest ważne i intrygujące, jednak do niego każdy z czytelników będzie musiał dojść sam.

Katarzyna Droga. Wojna, miłość i medycyna, Doktor Irka (2020)

Doktor Irka to nie tylko opowieść o walce i heroizmie, ale też o miłości, oddaniu, stracie i tęsknocie. O kruchości życia, traumie wojennych doświadczeń i próbie odbudowania tego co utracone. To jedna z tych książek, od której trudno jest się oderwać. Autorka potrafi oddać emocje, jakie towarzyszyły powstańcom, tym samym czytelnik bardzo przeżywa dziejące się tam wydarzenia.

Dominik Rutkowski, Złe dzieci (2020)

Złe dzieci to opowieść pokazująca, jak historia wpływa na życie jednostki, jak ją kształtuje i wpływa na podejmowane decyzje. Judyta i Knut to dziwna para (zaskoczy Was na pewno!), która szuka własnych korzeni i próbuje odbudować swoją tożsamość. Złe dzieci to przygnębiająca historia o brudnej i szarej Warszawie w czasach PRL-u. Autor pokazuje przemiany społeczno-gospodarcze, odwołuje się do wydarzeń historycznych i stawia wiele pytań. Na ile działania władz wpływają na postępowanie obywateli? Czy zło może być dziedziczone? Jak funkcjonują dzieci nie mające swojego miejsca i żyjące w tajemnicy? Czy zawsze warto wyjawiać prawdę, która może komuś zrujnować życie i wyobrażenie o nim? Te i wiele innych pytań towarzyszy nam podczas lektury, która miejscami wywołuje ciarki na plecach. Bo Złe dzieci to trudna, bezkompromisowa i surowa opowieść o życiu.

Anna Cieślar, Berdo (2020)

Berdo to gęsta, ciężka i mroczna historia. Szorstka i szpikulcowata. napisana pięknym jerzykiem, niekoniecznie dotycząca pięknych wydarzeń. Przepadłam w dziczy Bieszczad, niepokoiły mnie losy bohaterów i po cichu im kibicowałam. Upadali i podnosili się na moich oczach, jednak próbowali naprawić to co zniszczyli. Berdo nie należy to łatwych lektur, ale naprawdę warto zapoznać się z tą opowieścią. To trochę powieść drogi pokazująca relację dziecka z ojcem, próby budowania prawdziwej relacji.

Gill Paul, Kobieta mojego męża (2020)

Kobieta mojego męża to opowieść o przyjaźni, miłość, tajemnicach, dążeniu po trupach do celu i… modzie retro. Świetnie utrzymany klimat, tajemnice i dobrze połączona i wyważona fikcja z prawdziwymi wydarzeniami. To wszystko sprawia, że od najnowszej książki Gill Paul ciężko się oderwać. Bo te z pozoru dwie historie, które toczą się w różnym czasie, są ze sobą powiązane w sposób, jakiego czytelnik się nie spodziewa, a przynajmniej ja się nie spodziewałam.

Totalnie przepadłam w prozie Gill Paul. Swego czasu Wydawnictwo Mando zaprosiło mnie na spotkanie z autorką, niestety przez pracę byłam zmuszona odmówić i teraz tego żałuję, gdyż to musi być niezwykle ciekawa osoba, która pasjonuje się historią. Bardzo podobało mi się posłowie zamieszone na końcu tej historii, w którym autorka wyjaśniła wiele kwestii i usystematyzowała prawdziwe i wymyślone fragmenty tej opowieści. Niemniej, jeśli szukacie pięknie napisanej i wciągającej opowieści polecam Kobietę mojego męża. Gwarantuję, że nie oderwiecie się od lektury zanim nie przeczytacie ostatniej strony.

Jojo Moyes – Światło w środku nocy (2020)

Moyes w swojej opowieści porusza problemy rasizmu, walki kobiet o swoje prawa i znaczenia edukacji w życiu każdego. Opowiada też o miłości i wyboistej drodze, która czasem do niej prowadzi. O segregacji rasowej, homofobii i trudnym życiu w górach, które przyczynia się do wielu wykluczeń społecznych. I chociaż akcja dzieje się w latach 30. ubiegłego wieku to tak naprawdę wiele tematów nadal jest aktualnych. Na zakończenie czytamy, że konna biblioteka faktycznie działała przez wiele lat i to ona stała się inspiracją dla stworzenia tej historii.

Cóż, ja niecierpliwie czekam aż ktoś zdecyduje się kupić prawa do jej ekranizacji, a Wam polecam lekturę i po cichu zazdroszczę, że macie ją przed sobą! Moyes pisze bardzo obrazowo i drobiazgowo, skupia się na opisach i detalach. Niektórym może to przeszkadzać, niemniej dla mnie to nie był żaden problem. Historia lekko napisana, z poczucie humoru, mimo ważnych tematów z silnymi kobiecymi postaciami. Taka jest najnowsza książka Jojo Moyes.

Tom Rachman, Włoski nauczyciel (2019)

Włoski nauczyciel to opowieść o dorastaniu w cieniu znanego ojca, o próbach doścignięcia go w jego dokonaniach, o bezwarunkowej miłości syna do ojca i o poszukiwaniu męskiego wzoru. Rachman pięknie pisze o trudnej relacji, o sztuce, która ma ogromny wpływ na cała rodzinę. Pokazuje, jak zapatrzonym w siebie może być artysta i jak sztuka potrafi dezorganizować życie rodzinne. Z drugiej strony główny bohater to jedna z tych postaci, która nie wzbudza sympatii, wręcz przeciwnie. Czytelnikowi momentami jest go żal, bo w całej swojej wielkości jest niezwykle mały i zagubiony.

Autor bardzo celnie pokazuje, jak ważne w życiu małego chłopca jest wsparcie ojca i jak mocno brak oparcia i męskiego autorytetu może wpłynąć na dorosłe życie i wybory jakich dokonuje. Bo Pinchy wbrew pozorom bardzo kocha swojego tatę i potrzebuje jego miłości i wsparcia. Jak każdy mały chłopiec jest zagubiony, czasem przytłoczony zwłaszcza, że ojciec tak jakby go nie dostrzega i bagatelizuje jego potrzeby. Trudna relacja jak się między nimi tworzy w ostateczności doprowadza do ryzykownych decyzji jakie podejmuje młody Bavinsky.

Małgorzata Oliwia Sobaczak – Ona i dom, który tańczy (2017)

Ona i dom, który tańczy to wielowątkowa opowieść. Barwna i pięknie napisana. To jedna z tych historii, które wymagają czasu, jednak pozostają w nas na dłużej. Rodzinne tajemnice, życiowe rozterki i bolesne doświadczenia, które determinują nasze wybory i przyszłość. Autorka zabiera nas na malownicze Żuławy, których historia stanowi niezwykłe uzupełnienie tej opowieści.

Magdalena Witkiewicz – Ósmy cud świata (2017)

Ósmy cud świata to historia, która zmusza do refleksji i wywołuje wiele emocji, chociaż z pozoru wydaje się bardzo prosta. Przesiąknięta wietnamskim klimatem, napisana plastycznym językiem opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, spełnienia i szczęścia, za którym czasami nie ma sensu biegać, a które znajdzie nas w najmniej spodziewanym momencie. Idealna propozycja na zbliżające się jesienne wieczory, a właściwie wieczór. Mam nadzieję, że autorka w końcu się pokusi i napisze jakieś opasłe tomisko.

Przemysław Borkowski, Rytuał łowcy (2020)

Rytuał łowcy to lektura wciągająca od pierwszych stron. Po pierwsze świetnie został sportretowany obraz mordercy, zarówno ze względu na motywy jakimi się kierował, jak i samą jego fascynację rytualnymi obrzędami. Autor dosłownie wchodzi w głowę mordercy, pokazując zarówno jego siłę, upór, jak i wszystkie lęki i strachy. Akcja Rytuału łowcy nie zwalnia ani na chwilę, czytelnik zostaje porwany w ciąg wydarzeń niecierpliwie czekając na zakończenie. Cóż, mnie nie udało się wytypować mordercy i jestem ciekawa czy komukolwiek się uda.

Robert Małecki – Koszmary zasną ostatnie (2018)

Mogłabym kolejny raz napisać, że Małecki potrafi świetnie wykreować swoich bohaterów i tak skonstruować akcję, że od książki trudno jest się oderwać. Mogłabym też napisać, że zarwałam dwie nocy, by odkryć co stało się z Agatą Bener. Potem mogłabym napisać, że świetnym zabiegiem było wypożyczenie Leona Brodzkiego znanego z książek Marcela Woźniaka. A na koniec wspomnieć, że kolejny raz Toruń ma swoje mroczne sekrety, które spędzają sen z powiek, nie tylko Benerowi.

Nie będę tego wszystkiego pisać. Powiem jedno. Tę serię po prostu musicie przeczytać! A o wcześniejszych częściach przeczytacie tutaj i tutaj. Oprócz tego znajdziecie także wywiad z autorem.

Olga Gitkiewicz, Nie zdążę (2019)

Lubię książki, które mnie czegoś uczą. A Nie zdążę nauczyło mnie większej cierpliwości do PKP, teraz zupełnie inaczej będę patrzeć na opóźnienia na kolei, które nie ukrywajmy, są prawie normą. Autorka pokazuje zmiany jakie zaszły na kolei, mechanizmy jej działania i wszelkie procedury. Pokazuje też jak na przełomie lat kolej została modernizowana i jak ma się zmieniać.

Prawdopodobnie w Nie zdążę nie znajdziecie nic o czym byście nie wiedzieli, niemniej takie książki są potrzebne i o tych problemach związanych z wykluczeniem komunikacyjnym trzeba mówić, bo jak to możliwe, że w XXI wieku człowiek nie mający samochodu nie może dojechać w konkretne miejsce? Polecam, czytajcie!

Joanna Gierak-Onoszko, 27 śmierci Toby’ego Obeda (2019)

W debiutancki reportażu Gierak-Onoszko została pokazana brutalność i bezduszność osób odpowiedzialnych i stawianych jako wzór. Autorka prześledziła także próby jakie podejmuje Kanada, by te cierpienia wynagrodzić poszkodowanym, próby przeproszenia i wzięcia odpowiedzialności. Niestety ofiary do tej pory nie doczekały się oficjalnych przeproszeń ze stolicy apostolskiej, co jest wielokrotnie podkreślane rozmowach z ofiarami.

Olga Wiechnik – Posełki. Osiem pierwszych kobiet (2019)

Posełki to bardzo ciekawa i wartościowa lektura o postaciach, które rzadko przewijają się w opowieściach dotyczącej historii naszego kraju. I pewnie wstyd przyznać, ale o niektórych z kobiet usłyszałam dopiero czytając tę książkę. To ciekawe i wartościowe spojrzenie na rolę kobiet, na ważne wydarzenia okresu wojennego i powojennego oraz na to, jak kształtowała się Polska. Zdecydowanie warto przeczytać!

Piotr Trybalski, Wszystko za K2. Ostatni atak lodowych wojowników (2018)

Wszystko za K2. Ostatni atak lodowych wojowników to opowieść o wielkiej i czasem niezrozumiałej miłości do gór, o sile pasji i determinacji, o tym, że każde góry uczą pokory. To solidna dawka wiedzy podana w ładnej formie. Książka została wzbogacona o zdjęcia i bogatą bibliografię. jedyne co mi przeszkadzało to fakt, że przypisy, które znajdziemy w tekście (głównie źródła cytatów) musimy sprawdzać na końcu książki. Zdecydowanie wolę, jeśli znajdują się one na dole strony to ułatwia czytanie.

Paweł Kapusta, Pandemia. Raport z linii frontu (2020)

Pandemia. Raport z frontu to obraz tego, co wiemy o pandemii do tej pory. Nie jest to obraz kompletny a jedynie fragmentaryczny, niemniej i tak warto się z nim zapoznać, warto spróbować postawić się na miejscu osób, które się wypowiadają opowiadając o swojej codziennej walce z wirusem. Może wtedy przestaniemy bagatelizować zagrożenie, w jakim się znaleźliśmy. Chociaż zrozumiałe są bunt, rozgoryczenie i niechęć, kiedy patrzymy, co się dzieje wokół i jakie decyzje są podejmowane. Jedno jest pewne. Wirus jest, a my musimy dzień w dzień dbać o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo osób, które narażają się każdego dnia. Warto przeczytać i wyciągnąć własne wnioski. Polecam!

Joanna Kulmowa, Wisława Szymborska, Tak wygląda prawdziwa poetka, podciągnij się (2019)

To bardzo staranne wydanie, które zawiera oryginalne treści listów, mnóstwo przypisów nakreślających ich kontekst oraz zdjęcia. Całość sprawia, że czyta się je jednym tchem, chociaż ja proponuję sobie je dawkować i powoli zagłębiać się w świat obu pań. Podobnie, jak polecałam listy Szymborskiej i Filipowicza, które ukazały się pod tytułem Najlepiej w życiu ma twój kot, tak i te Wam polecam. To ciekawa, zabawna i wartościowa lektura, która nie tylko pokazuje przyjaźń między kobietami, ale także między wierszami portretuje świat literacki oraz czasy w jakich przyszło im żyć.

I jak znaleźliście coś dla siebie? 😉

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.