Czasami trafiają się w moje ręce książki, które zachwycają wydaniem lub treścią, jednak nie mam czasu, aby o nich się rozpisywać. Dlatego czasem wskoczy tutaj post 3w1, w którym krótko opowiem o różnych książkach.

Utarło się przekonanie, że piłka nożna to sport, którym interesują się wyłącznie faceci. Nic bardziej mylnego. Znam wiele kobiet, które regularnie oglądają mecze i kibicują, sama się do nich zaliczam. Stąd nie lada gratką była dla mnie książka Piękna gra. Piłka nożna w obrazkach. To świetny przekrój historii piłki nożnej, mnóstwo informacji, rankingów i zestawień. Kompendium wiedzy w obrazkach zarówno o piłkarzach, klubach, ale też organizacjach związanymi z tą dyscypliną sportową. Świetna propozycja dla miłośników piłki nożnej, tych dużych, jak i małych.

Lubię podróże, zazwyczaj tak jak autorka bloga See U in Poland! szukam zazwyczaj mniej oczywistych form i miejsc do zwiedzania. Sekretna Polska. Przewodnik nieoczywisty to świetna propozycja dla osób lubiących podróże, niekoniecznie takie zaplanowane od a do z zgodnie z dostępnymi przewodnikami. Magdalena Stefańczyk pokazuje, że nasz kraj pełen jest ciekawych i urokliwych miejsc, które warto odkryć. I tak zabiera nas Bieszczady do jednej sympatycznej rodziny, do Lublina, pokazuje filmową Łódź, Suwalszczyznę, czy Płock. Poznajemy co to jest urban sketching, freediving oraz wiemy, gdzie polatać na paralotni, czy na jaki festiwal muzyczny warto się wybrać. To tylko niewielki wycinek nieoczywistego przewodnika. Całość dopełniają piękne zdjęcia. To jedna z tych pozycji, do których można wracać, co jakiś czas.

Ostatnią propozycją, która nie jest do końca książką jest Kindness boomerang autorstwa Orly Wahba. O co chodzi dokładnie? To taki nietypowy kalendarz. Nie znajdziemy w  nim jednak miejsca na zapisywanie ważnych wydarzeń, dat urodzin, czy planowanych spotkań. Chociaż nie jest powiedziane, że nie możemy tego robić. Otóż Kindness boomerang zawiera wyszczególnienie każdej daty. Pod każdą z nich znajduje się zdanie, cytat z nim związany oraz refleksja. I nie chodzi tutaj o wielkie rzeczy. W tym wszystkim liczą się drobne rzeczy, małe gesty, miłe rzeczy zrobione bezinteresownie. To własnie takie drobnostki tworzą nas i budują społeczeństwo. Czasami mam wrażenie, że dobro samo w sobie, robienie czegoś bez przymusu, tak aby innym było lepiej staje się być czymś dziwnym i postrzeganym w kategoriach nienormalności. Ostatnio będąc w galerii handlowej podniosłam z podłogi opakowanie foliowe opakowanie po piwie i wyrzuciłam do kosza. Niby nic, a usłyszałam, ż jestem za dobra i pewnie jeszcze restauracji, bym po sobie pozmywała. Pewnie tak, gdyby były taka możliwość 😉 Czasem mam wrażenie, że ludzie chcą żyć w lepszym świecie, wśród miłych osób, a nie robią nic w tym kierunku, widzą tylko czubek własnego nosa. Kindness boomerang ma za zadanie nas otworzyć na siebie, drugiego człowieka, bardziej uwrażliwić i pokazać, że dobro dzieje się każdego dnia, ale to my jesteśmy jego sprawcą. Bardzo fajna alternatywa dla zwykłego kalendarza.

Podoba Wam się taka forma minirecenzji? 😉