7 nieidealnych książek na lato, które warto przeczytać

Po zestawie idealnych książek, czyli lekkich historii, mam dla Was coś zupełnie innego. Książki wymagające, smutne, nostalgiczne, trudne, ale warte przeczytania.

Helga Flatland, Współczesna rodzina

Autorka idealnie oddaje gęstą atmosferę panującą w rodzinie, nie ubarwia i nie próbuje tłumaczyć sytuacji. Stawia bohaterów przed faktem a ich reakcje bywają skrajnie różne. Tym samym nakreśla ich portrety psychologiczne a równocześnie tworzy dosyć uniwersalną opowieść. Bo problemy z jakimi boryka się trójka rodzeństwa stanowią odzwierciedlenie tego z czym spotyka się wielu z nas. Liv, nie do końca radzi sobie z wychowaniem dzieci i często nie dogaduje się z mężem, Ellen bezskutecznie próbuje zajść w ciążę, co staje się powodem oddalenia z jej facetem a ich brat, wiecznie traktowany z taryfą ulgową przez rodzinę, nie do końca potrafi odnaleźć się w rzeczywistym świecie i uparcie twierdzi, że człowiek nie jest stworzony do związków monogamicznych.

Gabe Habash, Nazywam się Stephen Florida

Gabe Habash wykreował bohatera, któremu chce się kibicować, jednak z każdą kolejną stroną tracimy do niego sympatię. Już dawno żaden bohater tak mnie nie denerwował. W gruncie rzeczy to dobrze, bo oznacza, że był jakiś i nie zlewał się z masą innych postaci, którzy jak dzieci szczęścia walką i uporem pokonują wszystkie przeciwności losu, by spełnić swój amerykański sen. U Habasha nie ma tej lekkości i sielanki. Jest ból, rozgoryczenie, wyczerpujące treningi, samotność, zagubienie, wyalienowanie i nikłe próby nawiązywania normalnych relacji. Jest też miłość, a może tylko zauroczenie? Jest zawsze coś pomiędzy.

Filip Zawada – Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek

Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek to jedna z tych książek, o których trudno się pisze. Książka nieodkładalna, a historia w niej zawarta gnieździ się w człowieku, uwiera, drażni i zmusza do stawiania sobie wielu pytań. To ważna i mądra książka, dlatego zachęcam Was, abyście po nią sięgnęli. Zapewne jeszcze nie jeden raz do niej wrócę, nie sądziłam, że tak mocno utkwi mi w pamięci i ie pozwoli o sobie zapomnieć. Franciszek ma dar opowiadania o życiu, tryska poczuciem humoru, mimo że nie zawsze jest szczęśliwy. To mały bohater, jakich jest wielu na świecie. Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek to ważna i pouczająca historia o tym co ważne, o czym warto pamiętać, bo czasami, tak jak Franciszka, życie nas czegoś uczy, ale nie mamy pojęcia czego. Świat pokazany z perspektywy dziecka może stać się odzwierciedleniem naszych lęków, obaw i dylematów, ale czasami warto się zmierzyć z takim światem, w którym Bóg może pozwolić sobie na wszystko, nawet na niezdecydowanie.

Rafik Schami – Sofia albo początek wszystkich historii

Sofia albo początek wszystkich historii to barwna, czasem zabawna i wzruszająca, a czasem smutna i gorzka historia. To jedna z tych opowieści, które zostają w czytelniku na długo. Na uwagę zasługuje też samo wydanie, które jest dopracowane. Po lekturze Sofii mam ochotę na Ciemna stronę miłości tego autora i niebawem po nią sięgnę. A póki co Wam polecam Sofię, która być może stanie się początkiem jakiejś Waszej historii.

Magdalena Knedler, Moje przyjaciółki z Ravensbrück

Historie Marii, Sabiny, Bente i Helgi to fikcja, jednak do jej stworzenia autorka wykorzystała prawdziwe wydarzenia z życia byłych więźniarek. Widać ogrom pracy włożony w przygotowanie się do stworzenia tej opowieści. Moje przyjaciółki z Ravensbrück to poruszająca opowieść napisana z dbałością o detale i język, do czego przyzwyczaiła nad Knedler. Jedna z tych książek, która pozostaje w nas na długo. Czytajcie, bo naprawdę warto!

Łukasz Pilip – Podwórko bez trzepaka. Reportaże z dzieciństwa

Łukasz Pilip w swoim zbiorze reportaży pokazuje, że dzieciństwo nie zawsze est okresem pełnym zabawy i uśmiechu. Poza małymi bohaterami ważną rolę odgrywają tutaj rodzice, którzy często poświęcili całe swoje życie, aby ich dziecku nic nie zabrakło i aby na jego twarzy było widać uśmiech, mimo bólu i wszelkich problemów. Lektura Podwórka bez trzepaka uświadamia czytelnikowi jaką wartość ma zdrowie, wychowywanie się w pełnej rodzinie i możliwość rozwoju. Są momenty, w których uśmiechamy się podczas lektury, jednak zdecydowanie więcej jest tych, które wywołują łzy. Autor bardzo delikatnie i z wyczuciem przedstawił swoich bohaterów opowiadając o ich życiu, pokazując ich zmagania z codziennością. To jeden z tych reportaży, który porusza i pozostaje w nas na długo.

Patricia Posner – Farmaceuta z Auschwitz

Farmaceuta z Auschwitz to poruszająca opowieść, pełna brutalności i niewyobrażalnego cierpienia. Solidnie napisana biografia, którą warto przeczytać, bo o tym wszystkim trzeba pamiętać i mówić. Nie wiem, czy da się chociaż trochę to zrozumieć, pogodzić się z tym i nie buntować się. To kawał trudnej historii, którą każde pokolenie musi po swojemu przepracować i wyciągnąć wnioski.

Czytaliście, którąś z nich lub macie w planach? 😉

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE