Jessica Barry, Bezwład (2020)

Bezwład to debiut Barry. Mimo tego, że trzyma się ona znanych motywów wykorzystywanych w literaturze to jest to naprawdę dobra rozrywka.

Allison Carpenter jest szczęśliwa ze swoim narzeczonym, jednak ukrywa przed nim swoją przeszłość. Jak się okazuje on też nie jest taki za jakiego kobieta go uważa. Pewnego dnia dochodzi do wypadku samolotu, którym podróżują, jednak kobiecie udaje się go przeżyć. Grozi jej niebezpieczeństwo, gdyż okazuje się, że wie za dużo. Kim był jej narzeczony? Jakie interesy prowadził? Na te i wiele innych pytań musi znaleźć odpowiedzi i wrócić na tyle szybko, by nikt nie zginął. Zarys tej fabuły to jedynie wierzchołek góry lodowej, gdyż jest ona wielowymiarowa i napisana w ten sposób, że czytelnik kompletnie w niej przypada. A przynajmniej ja przepadłam. Miejscami dzieje się bardzo dużo, pojawiają się nowe wątki, zwroty akcji i wiele pytań, na które chcemy poznać odpowiedź. Równe, dynamiczne tempo sprawia, że od tej historii trudno się oderwać.

Historie w Bezwładzie podzielone są na kilka wymiarów czasowych. Raz narratorem jest matka Allison, która próbuje dowiedzieć się wszystkiego o swojej córce, robiąc swego rodzaju rachunek sumienia swojej relacji z nią. Raz głos zostaje oddany Allison, która uciekając przed swoimi wrogami wspomina nie tylko relację z matką, ale całą swoją znajomość z Benem. Taki sposób prowadzenia narracji sprawia, że czytelnik dostaje całościowy ogląd sytuacji, a krótkie rozdziały dynamizują całą opowieść. Z mojej perspektywy to właśnie pokazanie relacji na linii matka-córka jest najbardziej zajmujące w tej historii. Autorka pokazuje, jak łatwo jest zniszczyć czyjeś zaufanie i jak trudno potem to naprawić. W Bezwładzie istotną rolę odgrywają koncertyny farmaceutyczne i sposób ich działania. Barry pokazuje bezwzględność, rządzę pieniądza i brak wrażliwości i empatii.

Bezwład to historia, która pokazuje też, jak istotną rolę w życiu każdej kobiety odgrywa matka i jak silna więź je łączy. Z drugiej strony obrazuje czasem zgubny wpływ dużych pieniędzy na człowieka, jego zachłanną naturę i często egoistyczne pobudki. Całościowo dostajemy zatem trzymający w napięciu thriller z silnymi wątkami powieści psychologicznej i obyczajowej. Taka różnorodność gatunkowa sprawia, że w Bezwładzie odnajdzie się prawie każdy czytelnik. Być może nie będzie to zaskoczenie dla tych, którzy obcują głównie z kryminałami i thrillerami, jednak to dobra rozrywka, która zajmie Wam wieczór. Barry pokazała, że potrafi zaskakiwać i stworzyć ciekawą historię wykorzystując znane zabiegi literatury gatunkowej. Robi to jednak na tyle sprawnie, że jej opowieść zaciekawia i wciąga czytelnika. Polecam!

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE