Zostań do rana to pełna ciepła opowieść o odnajdywaniu siebie, swojego miejsca i odkrywaniu świata na nowo.

Zostań  do rana to trzecia książka Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej, która ukazała się w Serii z fasonem. Wcześniej pojawiły się Jajko niespodzianka oraz Cudze jabłka. Najnowsza książka autorki opowiada historię Barbary. Wizja jej życia pęka niczym bańka mydlana w momencie, gdy przyłapuje swojego męża z kochanką. Zostaje sama w domu kupionym daleko w Górach Świętokrzyskich i mając trzydzieści pięć lat zaczyna wszystko od nowa. Chociaż od rozwodu minęło sporo czasu kobieta nie potrafi na nowo się zaangażować i ponownie komuś zaufać. Całą swoją miłość przelewa na porzucone psy, którymi zaczyna się opiekować. Jeden z nich, Baszir, jest niezwykle nieufny i groźny. Kobieta mimo wielu prób nie potrafi do niego dotrzeć. Pewnego dnia ulega wypadkowi, a w jej domu pojawia się mężczyzna do pomocy. Facet, który w przeszłości niekoniecznie postępował dobrze, który jest niezwykle wycofany i tajemniczy. Dodatkowo w życiu Basi pojawia się Krzysztof, uznany weterynarz, któremu zaczyna zależeć na kobiecie. I chociaż historia wydaje się być taka jakich wiele, to autorce udaje się zawrzeć w niej to co najważniejsze i sprawić

Zostań do rana to lekka, czasem zabawna, a czasem zmuszająca do refleksji opowieść o kobiecie i jej poszukiwaniu szczęścia. To także opowieść o tym, jak przeszłość determinuje naszą przyszłość oraz jak trudno żyje się z konsekwencjami decyzji, które w dłuższej perspektywie okazały się błędne. To także, a może przede wszystkim, historia ludzi pokiereszowanych przez życie, którzy wątpią w drugiego człowieka, nie potrafią zaufać i boją się ponownego zranienia. Ludzi, którzy mimo to chcą znowu poczuć się kochani i szczęśliwi. Zostań do rana to także obraz człowieka, który potrafi bezinteresownie oddać się pomocy zwierzętom, i który dba i walczy o ich dobro. Jedyne co nie do końca mi się podobało to samo zakończenie, które moim zdaniem było za szybkie. Mogło zostać ono bardziej dopracowane.

Niemniej jeśli szukacie ciepłej i lekkiej historii na jesienne wieczory, to najnowsza książka Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej nadaje się idealnie. I wprawdzie nie ma w niej nic odkrywczego to daje do myślenia i wnosi nutkę pozytywnych emocji, mimo że życie bohaterów nie jest usłane różami.

  • W tej książce nie musi być nic odkrywczego – urzekła mnie okładką i opisem fabuły (pieski!), poza tym lubię od czasu do czasu sięgnąć po tego rodzaju historie. Pojawia się ich dużo, ale – dobrze napisane – nie tracą nic ze swojego uroku;)