Cała w fiołkach to kontynuacja losów bohaterów poznanych w Ławeczce pod bzem. Po tym jak dwie przyjaciółki wygrały 20 milionów ich życie nie wywróciło się do góry nogami, jednak jedna wizyta u wróżki znacząco namieszała w życiu.

Agata nie ma szczęścia w miłości. Łatwo się zakochuje, jednak są to kandydaci dosyć wątpliwi. Często też zwykłe zauroczenie myli z zakochaniem, przez co pakuje się w kłopoty a później leczy złamane serce. W dodatku czuje, że zegar biologiczny zaczyna tykać coraz głośniej, jest nieszczęśliwa i sfrustrowana. Postanawia udać się do wróżki, aby ta znalazła rozwiązanie jej problemów. Nie domyśla się jednak, że jedna wizyta bardzo namiesza w jej życiu, a wszyscy poznani mężczyźni będą musieli sporo przejść. W dodatku jedyna wskazówka dotyczy tego, że miłość jej życia nie będzie nosić szalika zimą. Równocześnie postanawia skorzystać z porady specjalisty i udaje się do psychologa, by tam z jego pomocą rozliczyć się z przeszłością i postarać się wybaczyć matce. Cotygodniowe wizyty przynoszą jej spokój a ze specyficznym psychologiem odnajduje nić porozumienia. Męczy ją tylko wróżba, którą usłyszała i usilnie wypatruje na swojej drodze mężczyzny bez szalika, w dodatku ona ma być cała w fiołkach. Te dosyć absurdalne wróżby sprawiają, że kobieta nie dość, że czuje się zagubiona to jeszcze komplikuje swoje życie. Przyjaciółka usilnie namawia ją, by nie wierzyła w przepowiednie, jednak ona jej nie słucha.

Cała w fiołkach to zabawna opowieść o przyjaźni i poszukiwaniu szczęścia. Agnieszka Olejnik kolejny raz potrafi rozbawić swoich czytelników, oddając w ich ręce lekką historię, przy której mogą się odprężyć. Agata to odzwierciedlenie kobiet jakich wiele. Pragnąca kochać i być kochaną, szukająca szczęścia i swojego miejsca. Kobieta, która często działa pod wpływem chwili nie zastanawiając się nad konsekwencjami byleby tylko osiągnąć swój cel. Historia opowiedziana przez Agnieszkę Olejnik jest pełna ciepła i poczucia humoru, jest jak spotkanie po latach z przyjaciółką, czy ciepły koc w chłodne wieczory. Autorka potrafi nas wzruszyć i rozbawić do łez.

Cała w fiołkach to idealna propozycja na wiosenny czas. Lekka, pozytywna i humorystyczna. Z chęcią przeczytam o dalszych losach bohaterów.

  • „Ławeczka pod bzem” zakupiona, także muszę zabrać się za czytanie, a później sięgnąć po kontynuację.