Amy Stewart – Dziewczyna z rewolwerem (2016)

Pamiętam czasy, gdy w każdą niedzielę razem z tatą oglądałam westerny. Były one niemal tradycją jak kultowe Disco Polo Relaks. Za sprawą Dziewczyny z rewolwerem mogłam na moment poczuć podobny klimat jak w tych westernach, jednak tylko za sprawą postaci szeryfa. Tak naprawdę to książka bardzo współczesna.

Dziewczyna z rewolwerem na początku zachwyca wydaniem. Za każdym razem mam wrażenie, że to zdanie jest nudne i oklepane. Nic nie poradzę, że Czwarta Strona dba o wizualną stronę swoich wydań. Dziewczyna z rewolwerem to historia, która wydarzyła się naprawdę. Autorka stworzyła do niej tło, dialogi, wymyśliła niektóre sytuacje i opowiedziała o losach Constance Kopp oraz jej dwóch sióstr. Trzy kobiety mieszkają na farmie z dala od ludzi. Chociaż obawiają się o swoją przyszłość nie chcą skorzystać z propozycji brata, by z nim zamieszkać. Inną opcją na zapewnienie sobie przyszłości jest małżeństwo, na które Constance póki co nie ma ochoty.

Zawsze uważałam, że ludzie, którzy pragną łatwego życia, robią się nudni i leniwi. I nie rozumiem, dlaczego miałybyśmy mieszkać gdzie indziej, skoro to miejsce tak do nas pasuje.

Ich życie wywraca się, do góry nogami a nawet staje się zagrożone w momencie, gdy wchodzą w konflikt z typem spod ciemnej gwiazdy. Henry Kaufman nie należy do dżentelmenów. Wręcz przeciwnie, trudni się wymuszaniem, grożeniem. W jego życiu decyduje argument siły. Jako, że Constance to uparta kobieta nie chce mu darować i chce dochodzić sprawiedliwości. Z początku nie zdaje sobie sprawy z kim tak naprawdę ma do czynienia. Z czasem uświadamia sobie, że ich życie może zostać zagrożone.

Dziewczyna z rewolwerem to w gruncie rzeczy prosta opowieść, jednak przedstawiona w taki sposób, że nie możemy się od niej oderwać. Constance Kopp to silna kobieta, która chce zadbać o bezpieczeństwo własnej rodziny. Swoim postępowaniem zapisała się na kartach historii jako pierwsza kobieta na stanowisku szeryfa w Stanach Zjednoczonych. Amy Stewart zgrabnie wplotła fikcję literacką w wydarzenia z życia panny Kopp. Stworzyła ciekawy klimat, w którym można poczuć nieco grozy, jak również uśmiechnąć się z sytuacji, w które potrafią wplątać się siostry Kopp. Bardzo udanym zabiegiem było pokazanie życia Constance w postaci jej wspomnień, tym samym dowiedzieliśmy się o wielu istotnych szczegółach z jej życia. Autorka przeplata w swojej narracji wspomnienia z aktualnymi wydarzeniami. Z pozoru lekka opowieść odnosi się, tak naprawdę, do istotnych spraw. Walka o sprawiedliwość, dążenie do niezależności kobiet czy przełamywanie stereotypów to tylko niektóre z nich. Jeśli szukacie historii opartej na faktach, która nie jest zbiorem suchych faktów Dziewczyna z rewolwerem powinna Wam się spodobać.

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE