Anna Szczęsna, Krokodyl w doniczce (2020)

Pewna starsza pani, która sieje postrach na swoim osiedlu, pisarz z jednym bestsellerem na koncie, któremu nie idzie pisanie i młoda kobieta, która właśnie została ich sąsiadką. Co może z tego wyniknąć? Jak się okazuje bardzo wiele rozmaitych sytuacji, które wywołują uśmiech, jak również zmuszają do refleksji.

Po książkę Krokodyl w doniczce sięgnęłam głównie za sprawą faktu, że na okładce poleca ją Magdalena Witkiewicz. Cóż, miałam rację decydując się na lekturę, gdyż to przeurocza opowieść. Witkiewicz o książce tak napisała i ja się z nią w pełni zgadzam, ale o tym poniżej.

Ciepła i pełna humoru opowieść o tym, że czasem los stawia na naszej drodze ludzi, bez których nasze życie nie byłoby pełne. Opowieść o tym, że drugi człowiek jest nam bardzo potrzebny. Szczególnie w tych czasach. Książkę szczególnie miło mi się czytało, bo mieszkałam na tym osiedlu, co bohaterowie. Może byłam ich sąsiadką? Bardzo polecam! To moja pierwsza przygoda z autorką, ale na pewno nie ostatnia.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 9dfa211fbce061cegen.jpg

Pani Aldona ma ciężki charakter, nie lubi zmian i swojego sąsiada. Ma żal do dzieci, które wyjechały za granicę, że jej nie odwiedzają i ma z nimi słaby kontakt. Z kolei jej sąsiad Paweł jest pisarzem, który aktualnie nie potrafi się odnaleźć w nowej książce i zdarza się, że ledwo starcza mu pieniędzy na bieżące wydatki. Kaja jest młoda, uparta i ambitna i na przekór rodzinie wyjechała do Gdańska, kupiła mieszkanie, a teraz wisi nad nią wizja spłaty kredytu. Kiedy zostaje sąsiadką Aldony i Pawła nic nie wskazuje na to, że to będą udane znajomości. Życie jednak potrafi zaskoczyć!

Krokodyl w doniczce to jedna z tych opowieści, które nieustannie wywołują na naszej twarzy uśmiech. Głównie za sprawą uroczej pani Aldony, która jest świetną kobietą, i która przechodzi swego rodzaju metamorfozę. W kwestii fabuły mam tylko jedno zastrzeżenie, a mianowicie wątek znajomości Piotra z Kają, trochę mam wrażenie, że został zbyt gwałtowanie urwany, a ja jako czytelnik chciałbym wiedzieć nieco więcej. Niemniej Krokodyl w doniczce to lekka, zabawna, miejscami wzruszająca opowieść o tym, że czasami życie stawia na naszej drodze ludzi, dzięki którym jesteśmy skłonni do zmian. To historia pokazująca, że człowiek potrzebuje czasem impulsu do zmian i działania a także o tym, że właśnie na te zmiany nigdy w życiu nie jest za późno.Przypadkowo spotkane osoby mogą stać się motorem do podjęcia ważnych decyzji, a czasem sami do nich dorastamy. To jedna z tych opowieści, która mimo swojego zabawnego charakteru wielokrotnie zmusza nas do refleksji i stawia wiele pytań o jakość naszego życia i relacji.

Z przyjemnością sięgnę po inne książki autorki, gdyż po Krokodylu spotkanie z jej twórczością uznaję za udane. Jeśli szukacie lekkiej, mądrej i uwrażliwiającej lektury to polecam Krokodyla, a w dodatku świetna zabawa gwarantowana!

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE