Wcześniej czytałam O kotach Bukowskiego, a że nie jestem zwolennikiem tych zwierząt miałam mieszane uczucia. Jak poszło z miłością? Całkiem podobnie, chociaż mimo wszystko miłość jest mi bliższa niż koty.

Nie zrozumcie mnie źle, lubię koty i nie mam nic przeciwko im, ale po prostu nie na tyle, aby mieć swojego. Bukowski je kochał o czym pisał. Kolejną pozycję która pojawiła się na naszym rynku, poświęcił miłości. Uczuciu powszechnie znanym, które staje się motywem przewodnim wielu książek i które króluje w poezji. Cóż. Jeśli spodziewacie się różowo-landrynkowej miłości u Bukowskiego to możecie się zdziwić. Nie ma u niego oachów, achów i popadania w nadmierną ekscytację. Nie ma namiętności, pożądania (tego górnolotnego, o którym się kwieciście pisze), nie ma czułości w samej sobie, delikatności i subtelności. Zdarzają się, ale marginalnie. Jaka zatem jest miłość Bukowskiego? Cielesna, ostra, naturalistyczna, czasami wulgarna. Gdzieniegdzie przewija się czułość i przywiązanie. Jednak generalnie nie ma u niego motylków w brzuchu, jest dosyć surowo a wszystko podane brudnym językiem.

Niepublikowane dotąd wiersze to opowieść o miłości bardzo przyziemnej, z którą każdy z nas się spotyka, jednak o której wolimy mówić w sposób piękny, czasami zakłamując rzeczywistość. To miłość odarta ze złudzeń, marzeń i pragnień. Miłość trudna, czasem niezrozumiała, ale mająca w sobie siłę. Bukowski nadal pozostaje dla mnie zagadką. Z jednej strony jest coś w jego sposobie postrzegania świata zadziwiającego i niepokojącego, z drugiej wiele z jego wierszy przypomina bardziej zbiór luźnych przemyśleń. W najpiękniejszej dziewczynie w mieście Bukowski pisał: Nie hoduj w sobie więcej, niż możesz połknąć: miłości, uniesień czy nienawiści. I chyba właśnie to wszystko w ostatecznym rozrachunku jest u niego wyważone. Podeszłam kolejny raz do Bukowskiego, jak do jeża. Powoli jednak się z nim oswoiłam, kilka wierszy mnie przekonało, kilka zdziwiło a pewnie kilka nadal jest niezrozumiałe. I nadal do końca nie wiem, czy lubię się z Bukowskim. Z drugiej strony dobrze co jakiś czas sięgnąć po książki, które nas uwierają i pozostawiają z mieszanymi uczuciami. Musicie sprawdzić sami, czy Bukowski was przekona. Ja ciągle mam w planach jego inne książki.