Strona główna Książki Charlotte McConaghy, Dziki, mroczny brzeg (2025)

Charlotte McConaghy, Dziki, mroczny brzeg (2025)

0
Charlotte McConaghy, Dziki, mroczny brzeg (2025)

Dla takich książek żyję, dla takich książek zarywam noce i takie powieści chcę Wam polecać.

O Dzikim, mrocznym brzegu opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Filia Literacka.

Na krańcu świata, pośród ciszy i sztormów, rodzina strzeże przyszłości, która z każdym dniem staje się coraz mniej pewna. Aż morze wyrzuca na brzeg kobietę — i nic już nie pozostaje na swoim miejscu.

Shearwater, niewielka wyspa u wybrzeży Antarktydy, to dziś niemal całkowite pustkowie. Z dawnego centrum badań pozostał jedynie bank nasion i ostatnia rodzina, której powierzono zadanie dopilnowania, by bezcenny zbiór trafił w bezpieczne miejsce. Dominic Salt i jego troje dzieci żyją tu w izolacji, każde z nich zmagając się z tym, co utracili — i z tym, czego wciąż nie potrafią wypuścić z rąk.

Gdy podczas gwałtownej burzy na brzeg trafia nieznajoma, wszystko zaczyna się zmieniać. Rowan — zraniona i niechętna do zwierzeń — powoli zyskuje ich zaufanie. Ale jej obecność rodzi też pytania. Kim naprawdę jest? I co tak naprawdę dzieje się na wyspie?

W miejscu, gdzie każda decyzja może zaważyć na przyszłości świata, bohaterowie będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy można zaufać komuś, kto sam czegoś się boi — i czy możliwe są jeszcze nowe początki.

Dziki, mroczny brzeg to będzie jedna z moich książek, które będę wszystkim polecać. Wspaniała! Naprawdę musicie ją przeczytać! To powieść dla fanów książek Roya Jacobsena lub ostatnio przeczytanej przeze mnie powieści Lato marnotrawnych (z tym, że Lato ma zdecydowanie łagodniejszy wydźwięk). Gęsta, mroczna i pełna tajemnic fabuła, a do tego bohaterowie, którzy są skazani wyłącznie na siebie. O tym, by ocalić przyszłość, ale też umieć pogodzić się z przeszłością. Perfekcyjnie skonstruowana fabuła, w której Autorka pozwala nam się domyślać wielu rzeczy, by później poprowadzić ją w zupełnie innym kierunku. Książka, od której nie potrafiłam się oderwać, dla której zerwałam noce, a jej zakończenie złamało moje serce i rozbiło je na milion kawałków. Czytając trochę się dziwiłam osobom, które wspominały o chusteczkach potrzebnych podczas czytania. Jednak gdy dotarłam do końcówki już wiedziałam, dlaczego o tym wspominały. Dziki, mroczny brzeg to powieść, która porusza, wywołuje gęsią skórkę i zmusza do wielu refleksji. Niesamowite jest to, jak Autorce udało się oddać surowy klimat wyspy i odizolowania swoich bohaterów, którzy mimo tego, że żyli razem, tak naprawdę żyli obok siebie i próbowali się zrozumieć. Niewątpliwie to jedna z tych historii, o których się nie zapomina. Zdecydowanie TOP tego roku! Musicie ją przeczytać!

Dziki, mroczny brzeg to opowieść o stracie i próbach radzenia sobie z nią, o żałobie i o wyrzutach sumienia, które nie pozwalają o sobie zapomnieć. To także opowieść o uczuciu, które nie miało prawa się wydarzyć, a jednak zaistniało. O surowości natury, jej bezwzględności i o tym, że wszystko prędzej, czy później zmierza ku końcowi. Muszę koniecznie nadrobić Migracje, czyli poprzednią książkę Autorki. Niemniej jednak, jeśli nie mieliście w planach najnowszej książki, to mam nadzieję, że wkrótce to zmienicie i ją przeczytacie. Niesamowita historia! Polecam!