Daniel Koziarski pokazuje, że każdy z nas pragnie kochać i być kochanym, tylko czy warto to robić za wszelką ceną?

Świat staje na głowie. Uczucia stają się towarem, szukamy miłości poprzez aplikacje, w której możemy być zupełnie kimś innym. Możemy szukać idealnego partnera podając szczegółowe cechy, które nas interesują a uczucia zaczynają być, niczym towar na półkach sklepowych. Takie uprzedmiotowienie emocji i uczuć sprawia, że zaczynamy w nie wątpić, nerwowo wyczekując na miłość życia często przegapiając to, co dzieje się tu i teraz. podobnie  jak bohaterka najnowszej powieści Daniela Koziarskiego, Miłość w czasach dyskontów.

Wydaje się, że Oliwia ma wszystko, dobrą pracę, mieszkanie i idealnego narzeczonego. Kobieta jednak ma wiele wątpliwości, ciągle pojawiają się w jej głowie różne pytania, które związane są z wydarzeniami z przeszłości. Autor pokazuje, że niezamknięte sprawy mogą odciskać piętno na całym naszym życiu. W tej historii brakuje wyraźnej chronologii, wydarzenia z przeszłości mieszają się z obecnymi, jednak nie stanowi to problemu, by wczytać się w nią i uważnie śledzić. Daniel Koziarski wplata też w swoją opowieść wiele wydarzań, które są nam znane (atak na WTC, śmierć Jana Pawła II czy zamachy w Londynie), nie stroni od poruszania problemów społeczno-gospodarczych, jak chociażby sytuacji imigrantów i nienawiści wobec nich. Miłość w czasach dyskontów, obok głównego tematu jakim są relacje między ludźmi odnosi się do wielu istotnych kwestii przez co staje się nieco uniwersalną opowieścią, której bohaterem może stać się każdy z nas.

Najnowsza książka Daniela Koziarskiego to trafna analiza współczesnych relacji międzyludzkich. Historia Oliwii pokazuje, że każdy chce kochać i być kochanym czasami za wszelką cenę. Miłość często okazuje się towarem deficytowym, dlatego ludziom zdarza się ją zastępować substytutami. Miłość w czasach dyskontów to historia o pustce, bylejakości w uczuciach i samotności jaką odczuwamy nawet wtedy, gdy wokół nas są ludzie.