Z twórczością Danki Braun miałam okazję zapoznać się jakiś czas temu przy okazji lektury książki Nie zabijaj mnie, kochanie. Już wtedy autorka zyskała sobie moją sympatię. Przyszedł czas na kolejną książkę.

Zabójczy urok blondynki to kontynuacja losów Roberta i Renaty Orłowskich, których poznaliśmy we wcześniejszych książkach Danki Braun. Co prawda miałam okazję czytać tylko Nie zabijaj mnie, kochanie, ale to w zupełności wystarcza, by odnaleźć się w najnowszej książce. Nawet jeśli ktoś nie czytał wcześniejszych książek może sięgnąć po Zabójczy urok blondynki. Zachęcam, jednak do zapoznania się z wcześniejszymi książki, gdyż nie tylko poznamy całą historię rodziny Orłowskich, ale również Danka Braun dostarczy nam świetnej rozrywki. Na początku książki autorka zamieściła małą podpowiedź odnośnie bohaterów. I o ile zawsze twierdzę, że jest to zbyteczny zabieg, tak w przypadku najnowszej pozycji może się przydać wielu czytelnikom ze względu na mnogość postaci.

Danka Braun stworzyła fabułę, w której można się pogubić, dlatego lektura wymaga od nas skupienia. Wszystko zaczyna się w hotelu w Jaśle, gdzie udał się Robert Orłowski ze swoimi bliskimi na urlop. Zjawia się tam również Anka, która kilka lat temu go uwiodła. Jednak żeby czytelnik się nie nudził pojawiają się wszyscy mężczyźni, z którymi sypiała Anka. Wpierw ginie dziewczyna właściciela hotelu, a następnie ktoś próbuje zamordować samą Ankę. Nie sposób tutaj nakreślić fabuły, gdyż pojawia się bardzo dużo bohaterów a każdy z nich może być podejrzany. Poza tym nie chcę Wam odbierać frajdy z czytania. Niewątpliwie autorka stworzyła intrygującą fabułę, która wciąga nas od samego początku. W dodatku postacie, które wykreowała są charyzmatyczne i ciekawie przedstawione. Tym razem uwagę przykuwa postać Anki. Dziewczynki skrzywdzonej w przeszłości przez własnego ojca, która będąc dorosłą kobietą postanawia odegrać się na mężczyznach. Zgrywa zimną i niedostępną, jednak w głębi serca cierpi i szuka uczucia.

Narracja prowadzona w trzeciej osobie przeplata się z pierwszoosobową w postaci wspomnień Anki. Dzięki temu dostajemy historię pokazaną z dwóch perspektyw. Autorka pokazuje jak łatwo jest osądzać drugą osobę nie znając przyczyn, które nią kierują. Pokazuje jak traumatyczne przeżycia z dzieciństwa mogą determinować nasze życie. Nie brakuje tutaj dystansu do zachowania kobiet oraz przede wszystkim facetów. Zabójczy urok? Wystarczą długie nogi, ładna buźka a niejeden mężczyzna traci głowę. Gdy dodamy do tego błyskotliwość i poczucie humoru to niezwykle łatwo owinąć sobie wokół palca każdego faceta. Autorka nie pozostaje dłużna również kobietom pokazując ich odwieczną gonitwę za młodością. Całość podana jest jednak ze smakiem, lekko uszczypliwie i z dużą dozą humoru.

Zabójczy urok blondynki to kryminał z wątkiem romantycznym z delikatnym dodatkiem komedii. To propozycja zarówno dla fanów kryminalnych intryg oraz powieści obyczajowych z wieloma wątkami miłosnymi. Jest to połączenie dosyć nieszablonowe i nie dające się upchać w konkretne ramy gatunkowe. Dzięki temu znajdzie ona zwolenników wśród wielu czytelników. Danka Braun pisze lekko, świetnie obrazuje psychikę swoich bohaterów oraz zgrabnie manewruje fabułą przez co do końca nie wiemy kto zabił. Spełnia tym samym wymogi stawiane literaturze rozrywkowej. Spędziłam dwa przyjemne wieczory z tą książką.