Wyczytałam, że Rita to szósta książka Ewy Popławskiej. Niestety do tej pory nie miałam okazji czytać książek autorki, ale po lekturze najnowszej powieści z chęcią sięgnę po inne jej dzieła.
Polski rynek wydawniczy obfituje w mnóstwo nazwisk, więc nie sposób jest i czytać wszystkich. Bardzo cieszę się, że w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Pascal sięgnęłam po Silną. To nie była twoja wina, o której Wam ostatnio opowiadałam oraz po Ritę, o której opowiem Wam właśnie dzisiaj. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Ewy Popławskiej, ale mam nadzieję, że nieostatnie.
po wojnie szesnastoletnia Rita Włodarska zostaje sama na świecie. Zrozpaczona i osamotniona powraca do domu rodzinnego w Popielewnem. Jednak na miejscu okazuje się, że został on już zajęty przez obcych ludzi – państwa Potockich i ich nastoletniego syna – Karola. Bohaterka udaje się więc do Gdańska, do Jerzego, którego adres dała jej przed śmiercią matka.
Pewnego dnia Rita przypadkiem spotyka w Gdańsku Karola. Z czasem rodzi się między nimi uczucie. Pomimo tego bohaterka postanawia walczyć z rodziną Potockich o dom.
Co tak naprawdę łączyło Jerzego z matką głównej bohaterki? Jak spór o majątek w Popielewnem wpłynie na relację Rity i Karola?

Rita to historia, w której na pozór fabuła jest bardzo spokojna. Jednak w tym całym spokoju jest naprawdę mnóstwo emocji i wydarzeń, które odmieniają życie bohaterów. To opowieść o stracie największej z możliwych, o miłości, która nie mogła się udać, bo ktoś dokonał innego wyboru, o walce o swój dobytek i niesprawiedliwości. Rita została sama i musi sobie radzić z tą samotnością najlepiej, jak potrafi. Pojawienie się w jej życiu Karola wszystko zmienia, jednak nie zmienia faktu, że ona jest gotowa do końca walczyć o swój dom. Czy jednak uczucie, które się między nimi rodzi jest w stanie przezwyciężyć wszystkie przeszkody? Ewa Popławska opowiada o dwójce zagubionych, młodych osób, którym przyszło żyć w powojennych czasach i na nowo układać swoje życie. Życie pełne obaw, żalu, żałoby i rozczarowań. Rita to powieść, która pokazuje, że czasami warto zdać się na los, ale w tym wszystkim nieco pomóc swojemu szczęściu. Pełna emocji i zaskoczeń historia, która pokazuje, że czasami warto zauważyć w życiu to co najważniejsze. Polecam!

