Marlene to kontynuacja Miłości w czasach zagłady. Przejmująca historia o tym, że są rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.

Hanni Münzer, jak czytamy na stronie Wydawnictwa Insignis, od najmłodszych lat przejawiała – ku utrapieniu rodziców i nauczycieli – nadzwyczaj żywą wyobraźnię i już jako sześciolatka pochłaniała każdą książkę, jaka wpadła jej w ręce. Z czasem mały mól książkowy przeistoczył się w pisarkę. W 2013 roku wydała swoją debiutancką powieść Rybacy dusz, połączenie thrillera z romansem. Miłość w czasach zagłady ukazała się w 2014 roku, a Marlene stanowi jej kontynuację.

Tytułowa Marlena to kobieta niezłomna, odważna, czasem zbyt pewna siebie i lubiąca ryzyko. W tym wszystkim jednak ceniąca sobie szczerość, oddanie ojczyźnie i poświęcenie. Marlena, przyjaciółka Debory, którą poznaliśmy w Miłości w czasach zagłady, stoi przez zbombardowaną kamienicą. Przypuszcza, że jej przyjaciółka nie żyje. Tym samym postanawia się zemścić i szybko staje się najbardziej poszukiwaną kobietą w Rzeszy. Po tym jak jej podstępy wychodzą na jaw trafia do obozu, w którym poznaje mężczyznę swojego życia. Los jednak stawia przed nią trudne zadanie, może ocalić losy milionów istnień poświęcając miłość swojego życia lub czekać na koniec wojny. Każda z podjętych decyzji niesie ze sobą nieodwracalne skutki. Jakiego wyboru dokona kobieta?

Marlene to w gruncie rzeczy smutna historia pokazująca bolesne i traumatyczne losy ludzi znajdujących się w obozach koncentracyjnych. Sama postać kobiety jest nieco przerysowana, a autorce udało się wykreować superbohaterkę, która potrafi wyjść z każdej opresji. Niemniej to opowieść, którą czyta się niczym trzymający w napięciu thriller. Warto także zwrócić uwagę na wiele wątków historycznych, które zostały wplecione w tę opowieść. Marlene to historia pokazująca, że są rzeczy, o które warto walczyć do samego końca. Obrazuje jak wiele jest znieść człowiek w obliczu zagrożenia życia i na jakie poświęcenie jest gotowy. Wreszcie to opowieść o miłości, rozczarowaniu i walce do samego końca. Jeśli Miłość w czasach zagłady Wam się podobała, jestem przekonana, że z Marlene będzie podobnie. Piękna aczkolwiek trudna opowieść, która daje do myślenia i za każdym razem przywodzi na myśl słowa: ludzie ludziom zgotowali ten los… Ogrom cierpienia jest niewyobrażalny, autorka chociaż bardzo delikatnie, to jednak dosadnie pokazuje obozowe realia. Miejscami szokuje i wstrząsa, a to tylko niewielki wycinek tego, co tak naprawdę, jest dla nas niewyobrażalne.

  • Monika Ch.

    Z pewnością przeczytam tę książkę, choć póki co po tej powieści, którą obecnie czytam będę musiała jakiś czas odpocząć od tematów wojennych.

    biblioteczkamoni.blogspot.co.uk

    • A co to za powieść? 😉

      • Monika Ch.

        O ile dobrze pamiętam, to była to książka „Pokochałam wroga”.

        biblioteczkamoni.blogspot.co.uk