Jarosław Czechowicz, Toksyczność (2019)

0

Jarosław Czechowicz debiutuje Toksycznością. To jego pierwsza powieść, wcześniej ukazały się jego wywiady z pisarzami, a znać możecie go z prowadzenia bloga Krytycznym okiem.

Janina nie miała łatwego życia. W jej domu królował alkohol i przemoc, matka nie potrafiła postawić się ojcu, a on czuł się bezkarny. Pewnego dnia kobieta zmalała ją martwą. Nieszczęśliwy wypadek sprawił, że Janina wyprowadziła się z domu, a ojcu nigdy nie wybaczyła. Za wszelką cenę nie chciała wpaść w sidła nałogu i stoczyć się jak ojciec, gdyż wiedziała, jak potem wygląda życie. Niestety jej się to nie udało. Czytelnik staje się świadkiem jej nierównej walki o godne życie i podejmowanych prób wyjścia z nałogu. Janina, mimo tego, że jest dorosła, nie potrafi zapanować nad swoim życiem, wiąże się z nieodpowiednimi facetami, a tym samym funduje swoim dzieciom dorastanie w trudnych warunkach i w miejscu podobnym do tego, z którego sama uciekła.

Jarosław Czechowicz wspomina, że jego historia jest fikcją, jednak jest to bardzo bliska wielu osobom fikcja. To opowieść o tym, co może wydarzyć się, a zapewne dzieje się w wielu domach. O przemocy, alkoholizmie, o problemach, długach, niekochaniu, samotności, żalu. To smutna i przygnębiająca historia, jednak w tym wszystkim gdzieś po cichu kibicujemy Janinie i jej wielokrotnym próbom pozbierania się. Całość została przedstawiona w pierwszoosobowej narracji, jednak poza Janiną, na zakończenie autor oddał głos innym bohaterom, którzy o wszystkich wydarzeniach opowiadają z własnej perspektywy dzięki czemu patrzymy na bohaterkę z innej strony.

Toksyczność to opowieść o życiu, o tym jak trudno żyje się dorosłym dzieciom alkoholików, jak trudno pozbyć się traum z dzieciństwa i nie powielać pewnych schematów. Jarosław Czechowicz napisał historię dosyć uniwersalną, która może wydarzyć się w każdym domu, a których zapewne jest mnóstwo. W końcu niejeden dom skrywa własne tajemnice, chowane przed światem i tuszowane zakładaniem maski mówiącej, że w końcu nic takiego się nie dzieje. Autor pokazuje, że dzieje się za każdym razem a najbardziej pokrzywdzone są dzieci, które później nie radzą sobie w dorosłym życiu.