Kłopoty mnie kochają to książka, która zapoczątkowała nowy cykl romantyczno-kryminalny autorstwa Joanny Szarańskiej. Zatem, poznajcie Zojkę.

Zofia Tuszyńska, dla znajomych i przyjaciół, nazywana Zojką, to młoda kobieta, która chce zasmakować życia w wielkim świecie i wyprowadza się do Krakowa, gdzie kończy studia dziennikarskie. Potem usilnie próbuje znaleźć pracę, jednak dzieje się to z rożnym skutkiem. Po tym, gdy jej babunia próbuje kogoś zabić, na prośbę matki wraca do domu, by z nią porozmawiać, jednak po drodze trochę nieświadomie pakuje się w morderstwo, a w dodatku staje się główną podejrzaną, ale wiecie co? Tak naprawdę nie sugerujcie się tym, co napisałam, gdyż rzeczywistość czasami lubi płatać figle, więc co dopiero fikcja! Nie chcę Wam nic zdradzać, ale uwierzcie mi, że w życiu głównej bohaterki dzieje się naprawdę dużo. I tak oto mamy polski odpowiednik  przypadków Bridget Jones w wersji kryminalnej.

Zojka Tuszyńska to jedna z tych kobiet, które dosyć nieświadomie pakują się w kłopoty. W dodatku są to problemy zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak i prywatnej. Nie sposób nie uśmiechać się czytając o kolejnych poczynaniach bohaterki. Autorka bardzo sprawnie nakreśliła intrygę kryminalną nie pozbawiając swojej historii lekkości i poczucia humoru. Być może, niektóre postaci są przerysowane, jednak to tylko sprawia, że przypadki Zojki czyta się przyjemnie i można potraktować je z przymrużeniem oka. Poza Zojką, świetną postacią jest babunia. Ależ ta kobieta ma charakterek! Do tego ma cięty język, stawia na swoim i czasami nieco szalone pomysły. Niezwykle barwna osobowość. Oprócz tego osadzenie akcji w urokliwej okolicy Wadowic nadały klimatu tej, bądź co bądź, kryminalnej historii.

Kłopoty mnie kochają to lekka romantyczno-kryminalna historia, chociaż na romantyzm pewnie musimy poczekać do drugiego tomu, gdyż w pierwszym przybiera on dosyć specyficzną formę, a bardziej jest odzwierciedleniem przysłowia kto się czubi, ten się lubi, czy życia jak pies z kotem. Zobaczymy, co wydarzy się w życiu Zojki w drugiej części zatytułowanej Do zakochania jeden rok, po którą sięgnę z przyjemnością. Jeżeli przygody z serii Kalina w malinach Wam się podobały to śmiało sięgnijcie po najnowszą książkę Joanny. Wygląda na to, że mamy podobne poczucie humoru.

  • Na razie czytałam tylko „Cztery płatki śniegu”, które bardzo mi się podobały, także na pewno sięgnę po więcej. 🙂

  • Ada

    Bardzo lubię tę książkę, czekam na kolejne części. Uwielbiam postać babci i jej teksty! Ja ostatnio skończyłam „Dziewczyny chcą się zabawić” i polecam ją wszystkim 🙂