Jonas T. Bengtsson, Życie Sus (2020)

Życie Sus to kolejna książka, która ukazała się w Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich Wydawnictwa Poznańskiego. Kolejny raz mamy do czynienia z dziwną, nieco przerysowaną bohaterką, ale na tyle pokręconą, że nie sposób oderwać się od jej historii.

Ostatnio mam szczęście do dziwnych bohaterek. Wczoraj pisałam Wam o matce z książki Zgiń, kochanie, a dzisiaj opowiem trochę o Sus i jej życiu. Niby mam wrażenie, że czegoś w tej historii zabrakło, a z drugiej strony kilka dni temu skończyłam czytać a nadal o niej myślę. To jedna z tych książek, które się pochłonie w jeden wieczór albo rzuci w kąt po kilkunastu stronach. Ja należę do pierwszej grupy i przyznaję, że nie umiałam jej odłożyć dopóki nie skończyłam czytać.

Sus nie miała łatwego życia, ojciec pił i bił aż w końcu wylądował w więzieniu. Teraz ma wyjść, a dziewczyna przygotowuje się na jego powrót, codziennie wymyśla sobie zadania, które mają ją zahartować i przygotować do zemsty. I to jest naprawdę szalona historia, taka której trzeba dać się porwać i wsiąknąć w brudne i miejscami smutne życie dziewczyny. Jest przemoc, narkotyki, mały kotek, którym próbuje się opiekować, ale którego nabyła w celu pewnego zadania. To historia kobiety, o wyglądzie dziecka, która za wszelką cenę chce się zemścić na ojcu, jednak po drodze wplątuje się w wiele trudnych sytuacji.

Lubię Seriię Dzieł Pisarzy Skandynawskich od Wydawnictwa Poznańskiego, gdyż te historie są ciężkie, gęste i trudne. Takie, do których nie chce się wracać, bo zbyt dużo nasz kosztują emocjonalnie, jednak z drugiej strony takie, o których długo pamiętamy. Możecie przeczytać o Niewidzialnych, Białym morzu, Współczesnej rodzinie, czy Początkach i każdą z nich Wam polecam! Życie Sus to powiastka, bo liczy tylko 200 stron, jednak w tej historii sporo się dzieje. Czytelnik śledzi losy Sus i chyba po cichu jej kibicuje, bo to nie jest typ bohaterki, która spada na cztery łapy. Jeśli uda jej się tak spaść to na pewno mocno się przy tym potłucze. Życie Sus to przygnębiająca i poruszająca historia o życiu na marginesie społecznym, o byciu wykluczonym i o zagubieniu.

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE