Potrzebowałam dwóch wieczorów, aby przeczytać tę książkę a myślę, że zostanie ona ze mną na długo. To chyba ulubiona książka Karoliny Wilczyńskiej.

Książki świąteczne kojarzą mi się z ciepłymi, czasem zbyt lukrowanymi opowieściami o tym, jak w życiu i na świecie jest uroczo i kolorowo. Owszem, czasem w życiu tak właśnie jest, ale zdecydowanie częściej trzeba wiele przejść i doświadczyć, by dokładnie tak było. Spełnione życzenia to niezwykle życiowa opowieść, odarta z lukru, jednak w tym wszystkim niepozbawiona odrobiny świątecznej magii. Książka, która bawi i wzrusza, a mówiąc konkretniej wyciska mnóstwo łez. Nadal robi mi się smutno, jak myślę o niektórych bohaterach najnowszej książki Karoliny Wilczyńskiej, ale przechodząc do rzeczy.

Spełnione marzenia opowiada o losach kilku osób, które w bezpośredni lub pośredni sposób się ze sobą splatają. W ich życiu i doświadczeniach często odnajdziemy cząstkę siebie i być może, dlatego ta opowieść staje się tak bliska czytelnikowi. Historie pokazane przez autorkę opowiadają o marzeniach i pragnieniach rożnych ludzi, żyjących na różnym poziomie życia, z różnym statusem społecznym. Łączy ich chęć lepszego życia, realizacji pasji, spełnienia się w przyjętych rolach, dążenie do poczucia miłości szczęścia i bezpieczeństwa. I to właśnie te drobne marzenia czasami stają się ich siłą napędową. Czasami ambicja i wizja idealnie wykreowanego życia przysłaniają im to, co powinno być w życiu najważniejsze. Czasem los doświadcza ich boleśnie, a czasami sprawia niespodzianki. To opowieść o tych, którzy będąc bogatymi czują się samotni, bo nie wszystko można kupić oraz o tych, którzy nie mając nic mają to co w życiu najważniejsze. Nie chce opowiadać Wam o fabule żebyście sami mogli poznać losy Daniela, Sylwka, Elwiry i Damiana, Pani Krysi, Gosi i Tadeusza, Natalii i Bartka a także innych bohaterów. I nie obawiajcie się ich ilości, autorka zadbała o to, aby ta historia pięknie się spajała w jedną opowieść.

Autorka pokazuje, że czasem to o czym usilnie marzymy się spełnia. Pytanie tylko, czy wówczas stajemy się bardziej szczęśliwi? Zmusza nas do refleksji nad tym czego nam w życiu brakuje, co chcemy osiągnąć, jakimi ludźmi się otaczamy i czy sami potrafimy dbać o najbliższych w naszym życiu. Piękna, wzruszająca, refleksyjna i trochę melancholijna. Koniecznie musicie przeczytać!