Mrok jest po naszej stronie to powieść, która zdecydowanie trafi do TOP tego roku.
Nie sądziłam, że jeszcze końcem roku trafi mi się taka powieść, którą będę pochłaniać z każdym kolejnym zdaniem. O najnowszej powieści Katarzyny Zyskowskiej opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Znak Literanova.
Zaczęło się od miłości. I od pewnej chłodnej listopadowej nocy 1938 roku i przypadkowego spotkania w dramatycznych okolicznościach. Ona – młoda, obiecująca pisarka. On – żydowski prawnik pełen wiary w sprawiedliwość i sens walki o lepszy świat. Połączyły ich ideały, ale wojna i historia zmieniły je w ideologię. Musieli wybierać, a gdy spotkali się ponownie, byli już innymi ludźmi. Opowieść o namiętności, której nie można powstrzymać, i zdradzie, której nie da się cofnąć.
Nowa powieść Katarzyny Zyskowskiej – pełna emocji, tajemnic i cieni przeszłości – opowiada o ludziach, którzy nie przestają szukać siebie nawzajem, chociaż historia uparcie ich rozdziela.

Jakiś czas temu czytałam Szklane ptaki i chociaż trzeba szczerze przyznać, że jest to bardzo dobra powieść, to jednak nie zachwyciła mnie tak, jak się spodziewałam. Za to Mrok jest po naszej stronie zachwyciła mnie totalnie do tego stopnia, że zaraz po lekturze zamówiłam sobie poprzednią książkę Autorki tj. Nocami krzyczą sarny. Więc to chyba najlepsza rekomendacja. Ale oczywiście nie omieszkam Wam o niej nieco więcej opowiedzieć. Najnowsza książka Katarzyny Zyskowskiej to opowieść o trudnej miłości. O uczuciu, które pojawiło się nagle, które w wyniku decyzji podjętych przez bohaterów nie mogło się rozwinąć, a mimo tego ciągle się tliło. To historia o złych decyzjach, walce o ideały, która doprowadziła do okrucieństwa i o tym, że czasami ślepe zapatrzenie i chęć bycia zauważonym pozbawia człowieka sumienia. Katarzyna Zyskowska napisała powieść, którą czyta się ze ściśniętym brzuchem i z gulą w gardle. Powieść, dla której chce się zarwać noc (ja zarwałam), a równocześnie chce się delektować każdym słowem (tak, delektować, mimo trudnej i bolesnej historii), gdyż Autorka pisze przepięknie z dbałością o język, wyczuciem i pewną dozą czułości. Równocześnie potrafi bezkompromisowa i dosadnie opowiedzieć swoją historię. Mrok jest po naszej stronie to powieść o odwiecznej walce dobra ze złem. O okrucieństwie, brutalności, o tym co złe i czarne, ale też starając się pokazać, że w tym wszystkim jest cień nadziei, której czasem warto się trzymać. Nie sądziłam, że jeszcze w listopadzie trafię na książkę, którą dopiszę do listy najlepszych książek tego roku, ale decydowanie TA powieść musi się tam znaleźć. Wspaniała! Czytajcie! Polecam!