Krzysztof Gureczny, Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa (2019)

Wybrałam się na ten film z wielkim obawami. Generalnie boję się polskich filmów o gangsterach, bo zazwyczaj wychodzi to różnie. Jednak bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, ponieważ Jak zostałem gangsterem to dobre kino.

Po seansie sięgnęłam po książkę o tym samym tytule, która jest zapisem rozmowy Krzysztofa Gurecznego z Bohaterem. Tak. Jego rozmówca zostaje anonimowy i nie wiemy o nim zbyt wiele, poza tym, że jest gangsterem, ma swoją pozycję, jest kozakiem (jak sam siebie określa) i robi to co robi nie dla pieniędzy, a dla adrenaliny. Nie będę ukrywać, że czytając myślałam trochę kadrami z filmu, dlatego mój Bohater miał twarz Marcina Kowalczyka. Zapewne inaczej odbiorą książkę osoby, które widziały film, a inaczej które pierwsze sięgnęły po lekturę.

Niemniej czytając odniosłam wrażenie, że żyję w jakiejś innej rzeczywistości. Historie jakie opowiada Bohater są dosłownie, jak wyjęte z filmu… a nie jak opowieści z życia. Pokazuje on obraz polskiej mafii, gangsterów, którzy często są pogubieni i sami doprowadzają do swojego końca, opowiada o gangsterach gwiazdach i pisarzach (Masa), swoją drogą otwarcie twierdzi, że ich opowieści są wyssane z palca. Świat jakim się obraca bywa brutalny i bezwzględny, a czytając jego wypowiedzi czytelnik dochodzi do wniosku, że właśnie w jakim świecie jest rozmówcy dobrze. W świecie, w którym on nie chciałby się znaleźć. Rozmówca mimo swojego wieku i pozycji nadal siedzi w temacie, jak sam wielokrotnie podkreśla, nie mają dla niego znaczenia pieniądze, a adrenalina, która go napędza i wszystko, co robi, robi właśnie by ją czuć.

Zapis tej rozmowy stanowi opowieść o tym jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniał się nasz kraj, polska policja oraz funkcjonowanie gangsterskiego świata. To obraz przekrojowy różnych środowisk. Opowieści o gangsterach, ich porażkach, sukcesach, ale też zwykłym życiu, jakie wbrew ozorom starali się wieść. O miłości, przyjaźni, wzajemnym szacunku. Świat z jednej strony brudny i brutalny, a z drugiej pozornie normalny. Nie siedzę w tych tematach, nie czytałam wcześniej książki o gangsterskim świecie, niemniej muszę przyznać, że jest coś w nim przyciągającego i odpychającego równocześnie. Po lekturze doceniam swoje 8h za biurkiem i świat, w którym żyję. Zdecydowanie kiepska byłaby ze mnie dziewczyna gangstera 😉

Jak zostałem gangsterem to książka pokazująca drogę jednego z największych gangsterów w Polsce od samego początku aż na sam szczyt. I chociaż w rozmowie jest on butny, cwany i czasami ma się wrażenie, że arogancki to opowiada ciekawie i pokazuje świat, o którym zwykły śmiertelnik nie ma pojęcia i pewnie czasem wolałby o nim nie wiedzieć. Polecam

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE