Sanatorium pod Zegarem kupiłam na Targach Książki w Krakowie w październiku ubiegłego roku. Dawno. Wstyd przyznać, że dopiero teraz ją przeczytałam i naprawdę żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej. Dlaczego?

Niedawno miała premierę trzecia część serii Jak pies z kotem, a ja dopiero jestem po lekturze pierwszej części. Sanatorium pod Zegarem to zabawna i urocza historia pewnej specyficznej przyjaźni. To komedia kryminalna, w której naprawdę dużo się dzieje, i którą przeczytałam z wielką przyjemnością.

Bohaterkami są dwie kobiety, które na pierwszy rzut oka, diametralnie się od siebie różnią. Natalia i Nina nie zapałały do siebie sympatią od samego początku. Obie trafiły do sanatorium, w którym miały szybciej wrócić do zdrowia. Nina nie jest zadowolona z faktu, że dzieli pokój ze starszą panią. W wyniku wielu zdarzeń zmienia zdanie, a Natalia staje się jej bliska. W dodatku zostają zamieszane w sprawę zabójstwa i postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Nie będę Wam nic więcej zdradzać, ale  uwierzcie mi, dzieje się sporo! 😉

Sanatorium pod Zegarem to lekka i przyjemna historia, która potrafi wywołać sporo śmiechu. Liliana Fabisińska stworzyła postacie, które naprawdę można polubić, a wydarzenia, w których biorą udział, choć na pierwszy rzut oka wydają się absurdalne, wciągają od pierwszych stron. Udana intryga kryminalna urozmaica akcję i nadaje jej tempo. Sanatorium po Zegarem to opowieść o tym, że w przyjaźni nie liczy się metryka, a miłość potrafi przetrwać wiele lat, mimo rozłąki. To także historia pokazująca, że to, co wydaje nam się trudnym doświadczeniem, staje się początkiem czegoś nowego, czasem o wiele lepszego.

Żałuję, że tak późno sięgnęłam po serię Jak pies z kotem. W tym przypadku ma jednak zastosowanie przysłowie mówiące o tym, że lepiej późno niż wcale. A plus jest taki, że dwa kolejne tomy już zostały wydane, więc nie będę musiała długo czekać nim sprawdzę, co tym razem wymyśliły Nina z Natalią. Jeśli szukacie lekkiej historii, która was rozbawi i pozwoli się zrelaksować sięgnijcie po Sanatorium pod Zegarem. Od tej książki rozpoczynam swoją przygodę z twórczością Liliany Fabisińskiej i z chęcią przeczytam wcześniejsze jej książki, a także każdą kolejną.

  • Nareszcie mogę napisać, że i ja przeczytałam książkę, którą pokazujesz 🙂