Strona głównaKsiążkiKryminałLisa Gardner, Pocałunek na pożegnanie (2026)

Ostatnio opublikowane

Lisa Gardner, Pocałunek na pożegnanie (2026)

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Lisy Gardner.

O Pocałunku na pożegnanie opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Albatros.

Frankie, kobieta po przejściach, obarczona bagażem win i doświadczeń, przemierza Stany Zjednoczone, by, niczym Jack Reacher w spódnicy, wkroczyć do akcji w sprawach, przy których rodzina i policja tracą już nadzieję, a media zainteresowanie. Jednak ta historia wydaje się wyjątkowo dziwna… Saberę Ahmadi, uchodźczynię z Afganistanu, ostatni raz widziano trzy tygodnie temu, gdy wychodziła z pracy. Lokalna policja nie wszczęła jeszcze śledztwa, a starszy od kobiety, dominujący mąż wydaje się w ogóle tym nie przejmować. Natomiast jej najbliższa przyjaciółka jest przekonana, że Sabera nigdy dobrowolnie nie opuściłaby czteroletniej córki. To za sprawą jej nacisków Frankie Elkin zgadza się rozpocząć poszukiwania na ulicach upalnego Tucson i szybko zdaje sobie sprawę, że rodzina Ahmadi skrywa znacznie więcej tajemnic, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Sabera jest utalentowaną lingwistką, jej mąż, Isaad, genialnym matematykiem, a ich córeczka Zahra ma niezwykłą zdolność zapamiętywania wszystkiego, co widzi… Kilka dni później Frankie widzi na nagraniu z kamery Saberę oddalającą się z miejsca brutalnego podwójnego morderstwa i uświadamia sobie, że Sabera może nie być ofiarą, za jaką ją uważała. Aby rozwiązać zagadkę, Frankie musi powrócić do przeszłości, by odkryć mroczny sekret, który Sabera wciąż ukrywa. Sekret tak niebezpieczny, że może zabić je obie…

To zacznijmy od wyznań. Nie wiem, dlaczego jeszcze nie czytałam książek Lisy Gardner, ale już nadrabiam swoje braki. Zaczęłam od Pocałunku na pożegnanie i tutaj nastąpiła kolejna pomyłka, ponieważ to 4 tom z cyklu Frankie Elkin, a ja tego w sumie nie sprawdziłam. I muszę przyznać, że to tak specyficzna i charyzmatyczna postać, że mam ochotę poznać ją lepiej, więc w tak zwanym międzyczasie będę chciała sięgnąć po wcześniejsze części tego cyklu. Jak już się Wam trochę wytłumaczyłam to wracam do Pocałunku. Książka ta klasyfikowana jest jako kryminał/thriller z elementami sensacji i faktycznie wątek jest mocno wciągający i angażujący. Dużo się dzieje, są zwroty akcji, fabuła jest zawiła, więc lektura wymaga skupienia, a ostatecznie czytelnik jest naprawdę zaskoczony. Przynajmniej ja byłam! Mamy moment zniknięcia uchodźczyni Z Afganistanu, jednak jak się okazuje miała ona swoje tajemnice. Pojawia się na miejscu zbrodni, mąż jej nie szuka, a jedynie przyjaciółka nie wierzy, że kobieta odeszła z własnej woli. Trudno jest tę historię streścić w kilku zdaniach, by zbyt wiele Wam nie zdradzić. Jedno jest pewne: nie będziecie się nudzić podczas lektury! Dla mnie bardzo interesującym tematem i mocno refleksyjnym była poruszona tematyka uchodźstwa. Sytuacji ludzi, którzy musieli opuścić swoje domy i wyruszyć w nieznane, o ile mieli na to odpowiednie fundusze. W tym przypadku mowa o wspomnianym Afganistanie. Pocałunek na pożegnanie to wielowątkowa i wielowymiarowa historia, która wciąga od pierwszych stron, trzyma w napięciu i jeszcze długo po lekturze nie daje o sobie zapomnieć. Czytajcie!

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane