niedziela, Luty 17, 2019

Magdalena Majcher – Wszystkie pory uczuć. Wiosna (2018)

Wszystkie pory uczuć autorstwa Magdaleny Majcher to bardzo życiowy i mądry cykl opowieści o kilku kobietach, ważnych społecznych problemach i codzienności zwykłych ludzi.

Bardzo lubię w tym cyklu fakt, że bohaterowie nie są papierowi, ich problemy nie są sztucznie nadmuchane a świat, w którym żyją to codzienność wielu osób, czasem nas samych, czasem kogoś z naszego otoczenia. Wiosna, która kojarzy nam się z narodzinami nowego życia, z ożywieniem i powrotem kolorów u Magdaleny Majcher początkowo ma dosyć smutne barwy. Zwłaszcza w życiu Eweliny i Adriana, który nie mogą mieć własnych dzieci i decydują się na adopcję. Autorka bardzo skrupulatnie pokazuje cały proces adopcyjny a także emocje jakie towarzyszą przyszłym rodzicom. W dodatku do ich rodziny ma trafić chłopiec z alkoholowym zespołem płodowym (FAS), co potęguje ich obawy dotyczące tego, czy poradzą sobie w roli rodziców. Historia Eweliny i Adriana splata się pośrednio z bohaterami, jakich mogliśmy poznać w poprzednich częściach cyklu.

Magdalena Majcher bardzo szybko znalazła grono wiernych czytelniczek. Nic dziwnego, gdyż w swoich książkach czerpie inspiracje z życia. Nie idzie na łatwiznę i nie tworzy różowo-landrynkowych historii, chociaż te również zdarza mi się czytać w ramach relaksu. Niemniej historie opowiadane przez Majcher dotykają ważnych społecznych problemów, o których niewiele się rozmawia, a o których niektórzy nawet nie słyszeli. Wiosna, trzecia część cyklu, skupia się na chorobie jaką jest FAS, czyli alkoholowy zespół płodowy. Autorka pokazuje jak wiele złego może wyrządzić w życiu jeszcze nienarodzonego dziecka, nawet najmniejsza ilość alkoholu. Historia Eweliny i Adriana to przykład rodzin jakich wiele, borykających się z bezpłodnością, walczących o to, by móc zostać rodzicami. Wzruszająca i pełna ciepła opowieść o miłości, rodzicielstwie i dawaniu szczęścia za wszelką cenę.

Wszystkie pory uczuć to historie bardzo życiowe i wartościowe. Magdalena Majcher pokazuje to, co wżyciu powinno być najważniejsze, nie boi się podejmować trudnych tematów i głośno o nich mówić. Dzisiaj pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, chociaż za oknem pada śnieg to jestem przekonana, że ta historia Was rozgrzeje pokazując jak pięknie można kochać, mimo wszystko.

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE