Wszystkie pory uczuć to cykl poświęcony kobietom. Zapoczątkowany został przez Jesień, teraz przyszła więc pora na Zimę. 

Z Jesienią było różnie. Początkowo nie potrafiłam się wczytać w tę historię i polubić z bohaterami. Z kolei z Zimą było zupełnie odwrotnie. Najchętniej przeczytałabym tę historię w jeden wieczór, ale postanowiłam sobie ją dawkować. Czekam aż autorka w końcu pokusie się o napisanie jakiegoś opasłego tomiska, gdyż czyta się ją z przyjemnością. W Zimie na pierwszy plany wysuwa się historia Róży i Tadeusza, których poznaliśmy w pierwszej części. Róża całe życie poświęciła inny. Pracując w domu dziecka zapomniała o sobie i swoich potrzebach. Dodatkowo od lat opiekuje się siostrą, która podczas porodu była niedotleniona i odbiło się to na jej rozwoju. Już od najmłodszych lat to właśnie Róża opiekowała się nią, pomagała w lekcjach a od rodziców cały czas słyszała, że jest odpowiedzialna za młodszą siostrę. Mieszkała z nią i pomagała, jak tylko umiała. Teraz, gdy Tadeusz się jej oświadczył, sprawy zaczęły się nieco komplikować, a w Róży odezwały się wyrzuty sumienia związane z pewną tajemnicą sprzed lat, w które zamieszane była jej siostra. Kobieta nie potrafi skrywać swojej przeszłości przed mężczyzną, którego kocha a ich relacje komplikują się także przez siostrę Róży, która łatwo manipuluje swoją siostrą.

Część akcji Magdalena Majcher przeniosła w moje ukochane Tatry, co sprawiło, że historia Róży i Tadeusza stała się bardzo klimatyczna. To udany zabieg zwłaszcza, że potem pojawiają się niemalże wątki kryminalne. Autorka pokazuje, że niewyjaśnione wydarzenia z przeszłości potrafią przytłaczać i odciskają piętno na teraźniejszości. Poza tym Zima to opowieść o tym, że na miłość jest czas w każdym wieku, również na miłość w aspekcie fizycznym. Róża jest odzwierciedleniem kobiety z sercem na dłoni. To ciepła, uczuciowa i serdeczna osoba, która w pierwszej kolejności myśli o innych. To jedna z tych postaci, których nie da się nie lubić.

Wszystkie pory uczuć to bardzo życiowy cykl powieści. Autorka porusza ważne tematy, opowiada o emocjach i stawia wiele pytań. Nie chcę tutaj wyrokować, ale mam wrażenie, że Zima to najlepsza książka w dorobku autorki. Z przyjemnością sięgnę po Wiosnę, której nie mogę się już doczekać. Zarówno tej autorstwa Majcher, jak i tej astronomicznej.