Małgorzata Rogala kolejny raz pokazuje, że gatunki literackie można z łatwością ze sobą łączyć, a dodatkowo skupiać się na istotnych, współczesnych problemach.

Seria z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem od pierwszego tomu porusza wiele współczesnych problemów, które stają się tłem dla intryg kryminalnych. Chociaż zakończenie Ważki wydawało się zamknięte to jednak autorka zdecydowała się na kontynuację losów bohaterów. I bardzo dobrze, gdyż to naprawdę dobrze napisane i skonstruowane historie.

Iskrą zapalną w Zastrzyku śmierci i zarazem punktem wyjścia tym razem staje się problem zatrudniania w oparciu o umowy śmieciowe i bycie nieuczciwym pracodawcą. A przynajmniej taki nasuwa się wniosek patrząc na ofiary. Pierwszą z nich odnajduje Ewa Frydrych. Ciało jej męża zostało owinięte taśmą, a w organizmie mężczyzny wykryto truciznę. Podobnie jest w przypadku kolejnych ofiar. Górska i Tomczyk mają niełatwe zadanie. Zwłaszcza, że w całą sprawę wplątała się nieświadoma siostra komisarza. Co ciekawe wraz z upływem śledztwa wychodzą na jaw powiązania między ofiarami, jednak morderca nadal pozostaje nieuchwytny.  I mogłabym jeszcze sporo opowiedzieć, jednak nie psujmy sobie zabawy.

W Zastrzyku śmierci nic nie jest oczywiste. Autorka bardzo sprawnie wodzi nas za nos i ostatecznie udaje jej się wyprowadzić czytelnika w pole. A przynajmniej tak było w moim przypadku. Tym razem Małgorzata Rogala fabułę osadziła na tle problemów społeczno-gospodarczych, z którymi mamy do czynienia każdego dnia. Przeanalizowała problem umów śmieciowych i pokazała, że w kryminale również jest miejsce na istotne tematy. Co więcej od początku autorka udowadnia, że nie trzeba trzymać się utartych schematów gatunkowych, a można się nimi bawić i z powodzeniem łączyć ze sobą. Zastrzyk śmierci to  sprawnie napisany kryminał z elementami powieści obyczajowej, czy nawet romansu.

Najnowsza książka Małgorzaty Rogali pokazuje, że to czego dopuściliśmy się w życiu zawsze do nas wraca. Ta historia idealnie wpasowuje się w porzekadło, że kłamstwo ma krótkie nogi. Błędy, kłamstwa, przemilczenia ważnych spraw odbijają się od nas rykoszetem w przyszłości. W pewien sposób naznaczają nas, stygmatyzują i nie pozwalają spokojnie żyć. Każda podjęta decyzja rodzi jakiś skutek. Bohaterowie doświadczyli tych sutków dopiero wiele lat po tym, zanim zdecydowali się podjąć pewne decyzje. Zastrzyk śmierci to opowieść także o tym, że czasami nie warto poświęcać się w imię przyjaźni.

Ta recenzja właściwie mogła się ograniczyć do moich słów, które przeczytacie na okładce:

Małgorzata Rogala kolejny raz udowodniła, że nie ograniczają ją żadne ramy gatunkowe. Misternie uknuta intryga pokazana została na tle problemów społeczno-gospodarczych, z którymi spotykamy się każdego dnia. W Zastrzyku śmierci nic nie jest oczywiste. Akcja trzyma równe tempo, które ani przez moment nie zwalnia, a zakończenie wprawia w osłupienie. Historia mówiąca o tym, że każde przewinienie prędzej, czy później może wyjść na jaw, a sprawca może zostać ukarany. Zastrzyk adrenaliny gwarantowany!

I to zakończenie! Tym razem nie może być mowy o kończeniu serii. Autorka postanowiła namieszać w życiu bohaterów i jestem bardzo ciekawa ich dalszych losów.

  • Brzmi bardzo ciekawie.

  • Księgozbiór Kasiny

    Już od dawna mam ochotę przeczytać coś tej Autorki, a Twoja recenzja myślę, że przyspieszy tą decyzję:)