Strona główna Książki Kryminał Mariolina Venezia, Tajemnica Serra Venerdi (2026)

Mariolina Venezia, Tajemnica Serra Venerdi (2026)

0
Mariolina Venezia, Tajemnica Serra Venerdi (2026)

Uwielbiam włoskie kryminały!

O Tajemnicy Serra Venerdi opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Oficyną Literacką Noir sur Blanc.

Wiceprokurator Imma Tataranni powraca, by zmierzyć się z podwójną, mroczną zagadką osadzoną w malowniczych przestrzeniach włoskiej Matery.

Co łączy zagadkową śmierć dawnej koleżanki Immy, Stelli Pisicchio, z tajemniczymi szklanymi negatywami z XIX wieku, dokumentującymi zapomniane rzezie cywilów? Dlaczego ciało Stelli znajduje się w mieszkaniu zamkniętym od wewnątrz? W toku śledztwa ta z pozoru banalna sprawa szybko się komplikuje. Morderstwo łączy się bowiem z bolesną młodzieńczą namiętnością prokurator, a dodatkowo odsłania mroczny sekret skrywany przez groty Basilikaty. Czy to właśnie one mają związek z zaginięciem chłopca z sąsiedztwa – Eustacchio Quaratino? I czy wiceprokurator zdoła go odnaleźć?

W trakcie tego zawiłego śledztwa Imma musi zmierzyć się nie tylko z duchami włoskiej historii, ale i z własnymi uczuciami. Długo tłumione pożądanie prowadzi do wydarzeń, które mogą zagrozić całemu jej światu.

Swego czasu polecałam Wam Kamienne miasto z tej serii, a teraz przeczytałam kolejną część. Tajemnica Serra Venerdi to już trzeci tom cyklu Śledztwa Immy Tataranni. Jeśli lubicie włoskie klimaty w kryminałach na przykład Cammilioerego, którego niejednokrotnie Wam tu polecałam to myślę, że książki Marioliny Venezii również przypadną Wam do gustu. Włoskie kryminały rządzą się swoimi prawami. Mam wrażenie, że tam wszyscy mają czas, aczkolwiek w przypadku Immy Tataranni robota musi być zrobiona. To kobieta charyzmatyczna, bezkompromisowa i taka, która wie, czego chce (przynajmniej w pracy, bo w życiu osobistym wychodzi różnie). Wszystko zaczyna się od śmierci młodej kobiety, jednak później dochodzi zaginięcia chłopca, na jaw wychodzą XIX-wieczne negatywy pokazujące dawne, zapomniane dramaty cywilów, a nasza bohaterka próbuje to wszystko usystematyzować i odkryć prawdę. A ta okazuje się brutalna i odkrywa tajemnice sprzed lat, o których wszyscy chcieli zapomnieć. I właśnie trochę o pamięci jest to książka. O haniebnych wydarzeniach w historii  kraju, które są zapomniane i chowane, gdzieś na dnie pamięci. O tym, że tajemnice wychodzą nieproszone w najmniej odpowiednim momencie. I właśnie włoska Matera jest tutaj cichym bohaterem. Sama Imma jest postacią dosyć złożoną. Z jednej strony twarda pani wiceprokurat a z drugiej zwykła kobieta, którą martwią relacje z córką, rutyna w małżeństwie, czy fakt że musi sobie radzić w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Tajemnica Serra Venerdi to włoski kryminał, klimatyczny i taki, który przyciąga czytelnika. W tym przypadku nie ma pędzącej akcji, ale jest pewien magnetyzm, gęsta i duszna atmosfera oraz historia, która nie daje o sobie zapomnieć. Polecam!