Pewnego razu w Wolnym mieście to seria składająca się z trzech tomów. Seria ukazała się w całości, co jest dużym plusem.
Znacie to uczucie, gdy niecierpliwie czekacie na kontynuację serii? Czasem coś Wam umyka, o czymś zapomnicie. W przypadku trylogii Pewnego razu w Wolnym Mieście nie musicie się tego obawiać, gdyż cała seria ukazała się jednego dnia. Aż Wam zazdroszczę, że macie lekturę przed sobą. To będzie jedna z moich ulubionych serii, więc z przyjemnością objęłam ją patronatem medialnym. A opowiem Wam o niej w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Szara Godzina.
Gdańsk, 1929 rok. Trzy życiorysy, jedna wspólna historia.
Rita Ziegler – sierota z niemieckiej rodziny – mieszka w domu wujostwa Kostrzewskich w samym sercu polskiej dzielnicy Gdańska. Skromna i dobrze wychowana dziewczyna kocha książki oraz marzy o kursie dziennikarskim. Jej najlepszą przyjaciółką jest kuzynka Aniela, z którą łączy ją siostrzana więź. Pewnego dnia w ich życie wkracza Janek – strażak z powołania, syn polskiego lekarza – który z wzajemnością zakochuje się w Ricie. Kolejne wydarzenia sprawiają, że losy tych trojga na zawsze się ze sobą splatają…Sierpień 1939 r. Janek z powodu polskiego pochodzenia traci stanowisko komendanta straży pożarnej oraz mieszkanie służbowe i wraca z żoną do Gdańska. Wkrótce wraz z innymi Polakami doświadczają niemieckiej brutalności. Bezdomnych przyjaciół pod swój dach w Lipowym Dworze przyjmuje Rita, żona oficera Wehrmachtu, która toczy własną walkę z faszyzmem. Czy spotkanie po latach rozłąki będzie dla nich błogosławieństwem, czy przekleństwem?
Marzec 1945 r. Nastał armagedon. Kiedy na Gdańsk spadają radzieckie bomby, zamieniając go w gruzy, Rita wspomina przeszłość i opłakuje bliskich na oliwskim cmentarzu. Janek opuszcza partyzancki oddział i przedziera się do płonącego miasta. Czy Otto przeżył Stalingrad? Co się stało z Anielą, która pewnego dnia wyszła z domu i słuch o niej zaginął? Czy w ruinach miasta Rita i Janek odnajdą nareszcie siebie i miłość, którą przerwała wojna?

Kiedy dostałam propozycję objęcia patronatem tej serii nie wiedziałam, czego się spodziewać, a potem zaczęłam czytać i totalnie przepadłam. Znalazłam kolejną ulubioną serię! Będę Wam ją polecać przy każdej możliwej okazji. Serio! Uwielbiam takie historie! Pełne emocji, tajemnic, trudnych wyborów, miłości, rozczarowań. Pewnego razu w Wolnym Mieście to opowieść o uczuciu, które było silne, jednak przewrotne życie zmusiło naszych bohaterów do trudnych decyzji. W ich wyniku walczyli o siebie, jednak wybory których dokonali przyniosły konsekwencje, z którymi także musieli się zmierzyć. To także historia o wojnie, która wkrada się w życie i zostawia w nim trwałe ślady. O macierzyństwie, jego trudach i o tym, że czasami o szczęście naprawdę warto walczyć i niekoniecznie na końcu czeka to, czego pragnęliśmy. O szczęściu, które jest ulotne i może mieć różne formy, o rodzinie i jej wartości i o przyjaźni. Wielowątkowa i wielowymiarowa seria, która pozostaje na zawsze w czytelniku. Czy ja już wspominałam, że zakochałam się w tej historii? Ach! Ależ czeka Was lektura! Mam nadzieję, że pokochacie ją tak samo jak ja!