Maurizio de Giovanni, Krew z mojej krwi. Wiosna komisarza Riccardiego (2019)

0

Po Łzach pajaca, które miałam okazję czytać będąc w Neapolu przyszła kolej na kolejną cześć opowiadającą o zmaganiach komisarza Riccardiego.

Sprawa z jaką tym razem ma zmierzyć się komisarz Riccardi przypomina mi nieco Zbrodnie i karę Dostojewskiego. Jest to dosyć luźne połączenie, gdyż wiąże się wyłącznie ze śmiercią staruszki. O ile u Dostojewskiego sprawa skupia się wokół wyrzutów sumienia i życiu ze świadomością zbrodni (w dużym uproszczeniu), tak komisarz Riccardi próbuje znaleźć mordercę staruszki, która jak się okazuje nie była spokojną i cichą staruszką. Kobieta, która zginęła zajmowała się wróżeniem oraz lichwą. Po tym, jak została zamordowana a sprawą zajął się komisarz na jaw zaczynają wypływać tajemnice staruszki. I niestety albo i stety nie mogę Wam więcej zdradzić, ale za to macie szansę podążać razem z komisarzem Ricciardim wraz z brygadierem Maione i doktorem Modo, którzy szukają sprawcy morderstwa. A koniec tej historii na pewno Was zaskoczy. Gwarantuję!

Dobrze, że autor nie skupia się wyłącznie na głównym wątku. Dzięki temu obserwujemy też zmagania komisarza w relacjach damsko-męskich, w których nie do końca czuje się pewnie. Nadal mu kibicuję i mam nadzieję, że w kolejnym tomie weźmie w końcu sprawy w swoje ręce! Patrząc na niego to wyłania nam się typ mężczyznę, który na zewnątrz jest twardzielem, jednak w środku to całkiem fajny i uczuciowy facet, ale mocno pogubiony. Poza tym trochę miejsca poświęca też brygadierowi Maione (foch o obiad z pewnością Was rozbawi ;)). Dzięki temu, niektóre dusze romantycznych czytelników będą zadowolone.

Krew z mojej krwi to wciągający kryminał retro, który zabiera czytelnika i pokazuje mu włoski klimat. To opowieść o manipulacji, poszukiwaniu odpowiedzi na pytania w sytuacjach życiowych, w których nie umiemy sobie poradzić, o miłości, pewnego rodzaju szaleństwie i o tym, że czasami niewarto bogacić się na cudzej krzywdzie. Lubię tę serię i czekam już na kolejną część. Ostatnio polecałam Wam kryminał w greckim wydaniu, a dzisiaj zachęcam sięgnąć po włoską twórczość.