Olivier Norek – Kod 93 (2019)

Moje pierwsze spotkanie z francuskim kryminałem okazało się całkiem udane, więc jeśli szukacie wciągającej historii sięgnijcie po Kod 93.

Na wstępie muszę wspomnieć, że Wydawnictwo Mando wpadło na świetny pomysł z akcją promocyjną Kodu 93. Wszystko możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Zaszyfrowana kłódka, która pozwalała się dostać do egzemplarza finalnego książki. |

Kod 93 to kryminał, którego akcja toczy się w podparyskim departamencie śledczym, w którym dowodzi Coste. Facet, jak to bywa w takich historiach, po przejściach, który ucieka w pracę. Ma zgrany zespół, który staje przed trudnym zadaniem. Kiedy odnajdują pierwsze zwłoki okazuje się, że morderca się z nimi bawi, kolejne ciało sprawia, że sytuacja robi się poważna a do tego okazuje się, że wydział, którym dowodzi Coste zamieszany jest w o wiele bardziej poważne sprawy. Policjant stanie przed trudnym wyborem, czy postąpić zgodnie z zasadami, czy ratować przyjaciela. Czas ucieka, morderca nadal jest na wolności a Coste próbuje się w tym wszystkim odnaleźć, w dodatku dostaje anonimy, które ewidentnie prowadzą go do spraw pośrednio związanych z obecnie prowadzoną.


Kod 93 to sprawnie napisany kryminał, który działa na zasadzie po nitce do kłębka. Autor w przemyślany sposób prowadzi nas do finału sprawy a w tym czasie wszystkie elementy układanki trafiają na swoje miejsce. Nie brakuje w nim surowych opisów zbrodni, dlatego lektura może nie nadawać się dla zbyt wrażliwych osób. Niemniej to jena z tych historii, które wciągają od pierwszych stron i od których trudno się oderwać. Mroczna, gęsta atmosfera paryskich przedmieść, środowisko policjantów pokazane od środka i akcja, która z każdą kolejną stroną nabiera rozpędu. Olivier Norek stworzył Kod 93, który czyta się jednym tchem. Nie brakuje tutaj miejsca także na drugoplanowe historie, jak chociażby próba pogodzenia się ze stratą bliskiej osoby, walka z samotnością, czy spojrzenie na męską przyjaźń i lojalność. Wszystko to świetnie dopełnia opowieść Norka.

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE