Od pierwszych zdań zakochałam się w tej książce. Pożądanie mieszka w szafie to zbiór trafnych przemyśleń i spostrzeżeń dotyczących świata, emocji czy relacji damsko – męskich. To historia opowiedziana przez Piotra Adamczyka, która odkrywa różne zakamarki naszej duszy. To wreszcie skarbnica cytatów, które niezwykle trafnie opisują nas samych.

Pożądanie mieszka w szafie…

Mógłbym się nazywać Al Pacino, a nazywam się Piotr Adamczyk. Inicjały niby takie same. Zaczynamy się podobnie, ale dalej wszystko idzie już inaczej. Mógłbym się też nazywać Dustin Hoffman, Russell Crowe, Colin Firth albo przynajmniej Johnny Depp. A nazywam się jak ten polski aktor, który grał polskiego papieża. Cały naród kochał polskiego papieża; myślę, że sporo się z tego przeniosło na Piotra Adamczyka, tamtego aktora, a mnie ominęło

Bohater Pożądania nazywa się tak samo jak autor książki oraz znany aktor – Piotr Adamczyk. To mężczyzna, który wydaje się zagubiony we współczesnym świecie, samotny i poszukujący sensu istnienia. Miejscami mamy wrażenie, że to romantyk, innym razem życiowa oferma. Główny bohater ma wiele twarzy, jest różnorodny i intrygujący. Usilnie szuka uczuć i w każdej napotkanej kobiecie doszukuje się swojej pierwszej miłości Marysi Jezus, z którą przeżył wiele miłosnych uniesień. Magdalena, którą spotyka wydaje się pasować do niego, jednak w efekcie bohater czuje się przez nią oszukany. Erotyzm zawarty w książce dla jednych może być zbyt wulgarny, mnie on zupełnie nie razi. Niezmiernie rozbawiło mnie, gdy zobaczyłam ją w jednej księgarni  leżącą obok ostatniego hitu 50 twarzy Greya. Na szczęście książka ta jest kilka poziomów wyżej od zdolności pisarskich E.L. James. Na szczęście.

Pożądanie mieszka w szafie to książka pokrętna, w której łatwo się zgubić, jeżeli dosyć dokładnie nie będziemy pilnować tego o czym czytamy. Mnie cieszą takie lektury, które sprawdzają moją czujność i sprawiają, że istotnie czytam i myślę, a nie bezmyślnie przewracam strona za stroną. W dodatku cała opowieść o życiu Piotra Adamczyka napisana jest świetnym językiem, co będę powtarzała do znudzenia. Błyskotliwie, żartobliwie, z przekąsem. Rewelacyjnie! Powieść przepełniona jest poczuciem humoru podszytym ironią i sarkazmem. Zwłaszcza przyciąga sposób opisywania świata, budowanie akcji, którą paradoksalnie każdy może odczytać po swojemu. Możemy mieć wrażenie, że nie do końca wiemy, co autor chciał nam powiedzieć, jednak to w jaki sposób to zrobił nas zachwyca. Dla mnie pod płaszczem tej na pozór zabawnej historii kryje się opowieść dotycząca głęboko ukrytych uczuć i silnych emocji. Nie jest to zabawna historia, a smutna historia opowiedziana w zabawny sposób. Historia gorzka i trudna. O samotności mężczyzny, o zagubieniu w świecie, o szukaniu namiastki uczuć, ale też historia o zastępowaniu prawdziwych uczuć przygodnym seksem pokazująca, że nie powinniśmy na siłę gonić za ideałami.

Samotność nie jest naturalnym stanem; wszystko wokół występuje w parach – poduszki w sypialni, palniki w kuchence, a nawet baterie w latarce. Samemu może i dobrze się mieszka, ale zasypia fatalnie

Wiele razy nasz bohater powtarza słowa swojej opiekunki (pani nocnej), że ludzi poznajmy po przedmiotach np. tych, które kupują w sklepie. Przyznam szczerze, że po tej lekturze kilka razy zdarzyło mi się zastanowić  kim mogą być osoby stojące przede mną w kolejce, wyłącznie po tym jakie zakupy przewijały się przez taśmę. A co można wyczytać z Waszych zakupów? Jak często kupujecie rzeczy zupełnie zbędne byleby tyko mieć? Pożądanie to również książka o gonitwą za dobrami materialnymi, o przedkładaniu ich ponad inne, zazwyczaj bardziej istotne, sprawy.

Zamykam laptopa, muszę odpocząć, zresetować się; szkoda, że człowiek nie ma przycisku reset albo nie może na dziesięć sekund wyłączyć się z prądu.Wszystko w nim od nowa by się poukładało i już by się przez jakiś czas nie zawieszał

I tak musimy radzić sobie bez możliwości resetu. Zbierać się i układać kawałek po kawałku, część po części, minuta po minucie. Zbierać się z naszych rozczarowań, rozterek, trudnych doświadczeń, nieudanych miłości. Podobnie jak nasz bohater, który usilnie wierzył, że gdzieś jest druga połówka idealnie do niego pasująca.

Pożądanie mieszka w szafie to powieść dopracowana i dopieszczona językowo, z trafnymi metaforami, często ubarwiona ironią, ale i wyczuwalnym dystansem do świata. To książka, która bardzo często wywołuje uśmiech na naszej twarzy, mimo iż odnosi się do rzeczy niezbyt wesołych. To zdecydowanie udany debiut autora. Na regale u Marty Mrowiec czeka już Dom tęsknot, druga powieść, która mam nadzieję mnie nie zawiedzie.

pożądanie mieszka w szafie

  • Zuza | Zaczytana Susan

    Nie powiem, nie raz obserwowałam co kupują ludzie i zastanawiałam się kim są 😉 To taki mój nawyk 😉 Pewnie dlatego nigdy się nie nudzę i mogę siedzieć w poczekalni godzinami – tyle myśli w głowie, że nie sposób się nudzić 😉 A książką mnie zaciekawiłaś, jak dorwę gdzieś, to sięgnę 🙂