Biegacz to moje pierwsze spotkanie z twórczością Piotra Bojarskiego. Autor ma na swoim koncie kilka kryminałów retro, a także reporterską książkę 1956. Przebudzeni. Jak spodobał mi się Biegacz?

Bogdan Popiołek jest nauczycielek po czterdziestce. Postanawia o siebie zadbać i na fali popularności biegania rozpoczyna przygodę z tym sportem. Pewnego razu na swojej trasie spotyka mężczyznę, który, jak się potem okazuje, został zamordowany. Co gorsza Popiołek był ostatnią osobą, która widziała mężczyznę. Po wizycie na komisariacie i złożeniu zeznań jest rozgoryczony, gdyż uważa, że policjanci nie potraktowali jego zeznań poważnie. Postanawia na własną rękę przyjrzeć się temu morderstwu. Jego prywatne śledztwo z czasem zaczyna być niebezpieczne i odkrywa przez nauczycielem wiele tajemnic z przeszłości.

Biegacz to oprócz kryminału, pewnego rodzaju próba rozliczenia się z historią. Z wydarzeniami niezrozumiałymi, brutalnymi i niesprawiedliwymi, jak chociażby śmierć księdza Popiełuszki. Bojarski kreśli przed nami przerażający mechanizm działania ówczesnych służb, pokazując jak wiele spraw do tej pory nie zostało wyjaśnionych i jak wiele osób nie poniosło kary za swoje czyny.

Piotr Bojarski bardzo sprawnie prowadzi fabułę, pokazując nowe wątki, które mają nas doprowadzić do finału. A ten jest zaskakujący. Chociaż początkowo nie wierzyłam w przedstawione wydarzenia i bierność policji wraz z upływającą lekturą elementy zaczynały do siebie pasować i wszystko stawało się jasne. Warto zwrócić uwagę także na aktualność poruszanych tematów społecznych, ekonomicznych czy politycznych. Autor odwołuje się do bieżących wydarzeń, których codziennie jesteśmy świadkami. Wszystkie wydarzenia śledzimy z perspektywy Popiołka, który jest narratorem. Nie lubię pierwszoosobowych narracji, dlatego to drobny mankament tej historii, który jednak nie ma zupełnie wpływu na odbiór całości.

Biegacz to także historia o naszych słabościach. Nie tylko o lenistwie, czy bierności. Autor sięga nieco głębiej pokazując uległość osób wobec systemu, podatność na manipulację oraz obojętność wobec ludzkich dramatów. I chociaż akcja nie pędzi na złamanie karku to lektura Biegacza jest błyskawiczna. To książka zwłaszcza dla osób, które lubią wątki historyczne w połączeniu z kryminałem.