Bogdana Popiołka mieliśmy okazję poznać czytając Biegacza. Tym razem czterdziestoparoletni nauczyciel znowu wplatał się w kryminalną sprawę i wszystko wskazuje na to, że to grubsza afera.

Bogdan Popiołek za namową swojego kolegi z pracy udaje się razem z nim do Wschowy, rodzinnej miejscowości. panowie mają tam zamiar spędzić urlop w ciszy i spokoju. Niestety zaraz na początku zostaje zamordowany kustosz, co wywołuje szok wśród mieszkańców małej miejscowości. Feralny okazuje się także wypad na ryby, gdyż Popiołek wraz z kolegą znajdują ciało kolejnej osoby. Popiołek, który początkowo planuje trzymać się z daleka od kolejnej afery kryminalnej nie jest w stanie oprzeć się pokusie, mimo że w poprzedniej sprawie ledwo uszedł z życiem. Mimochodem rozpytuje o obu zamordowanych mężczyzn, a z czasem ich historia zaczyna się układać w logiczną całość, na jaw wychodzą kolejne tajemnice, które jak się okazuje są ściśle związane z historią Wschowy.

Najnowsza książka Piotra Bojarskiego to kryminał w wersji light. Nie ma tutaj pędzącej akcji i nieoczekiwanych zwrotów. Cała opowieść toczy się swoim tempem i wzbogacona jest szczegółowym tłem historycznym. Niewątpliwie autor zadbał o każdy szczegół tym samym przybliżając czytelnikowi wiele ważnych, historycznych wydarzeń. Popiołek to całkiem sympatyczny facet ze skłonnością do pakowania się w kłopoty. Pokuszenie, podobnie jak Biegacz, pokazuje, że czasami ramy gatunkowe są bardzo szerokie. To książka zwłaszcza dla osób, które lubią wątki historyczne w połączeniu z kryminałem. I chociaż w swojej najnowszej książce autor przeplata fikcję z autentycznymi wydarzeniami jest to robi to umiejętnie i z wyczuciem. Jedyny mój problem to pierwszoosobowa narracja, za która nie do końca przepadam, ale jest to czynnik zupełnie indywidualny.

Niemniej jeśli szukacie lekkiego kryminału, w którym ważny element stanowi tło historyczne Pokuszenie jest lekturą dla Was. A ja mam wrażenie, że za jakiś czas znowu spotkamy się z Bogdanem Popiołkiem, nie wiem tylko, czy nadal powinien być nauczycielem. Może czas na zmiany, skro tak świetnie idzie mu rozwiązywanie zagadek kryminalnych?