Kwiecień to już czas, w którym wiosna powoli panoszy się na zewnątrz. Zatem dzisiaj czas na wiosenne okładki. Zobaczcie, co wybrałam.

Agnieszka Olejnik, Cała w fiołkach

Co trzeba zrobić, by zakochać się… na dłużej?

Agata cierpi na zbytnią kochliwość. Jej dotychczasowe związki z mężczyznami były wprawdzie pełne pasji, ale krótkotrwałe. Zdaje sobie sprawę, że metryka nie kłamie, dlatego postanawia skorzystać z „fachowej” pomocy, by tym razem zakochać się na całe życie i założyć rodzinę.

Za namową przyjaciół wybiera się więc do wróżki. Jej przepowiednie są jednak mgliste i niesatysfakcjonujące. Bo co to za wróżba, która mówi,że jej wybranek będzie chodził zimą bez szalika!?

Wzburzona i załamana, decyduje się na desperacki krok. Idzie po radę do psychologa. Z początku zniecierpliwiona i zrezygnowana, po kilku sesjach zaczyna wierzyć, że mogą jej pomóc. Za namową terapeuty postanawia naprawić relacje z matką, która zostawiła ją i jej ojca, kiedy Agata miała 15 lat. Spotkanie po latach będzie obfitowało w emocje, a na jaw wyjdą sekrety, które przemeblują jej dotychczasowe życie.

Cała w fiołkach to przewrotna i zaskakująca opowieść o kobiecie, która żeby pokochać, musi najpierw odnaleźć samą siebie.

Agnieszka Krawczyk, Uśmiech losu. Tom 1. Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą

W kamieniczce na krakowskich Dębnikach mieszkają różni lokatorzy: zadzierający nosa posiadacz sieci restauracji, emerytowana artystka, młoda matka z dwójką uroczych dzieci, para nadętych pracowników korporacji i wreszcie rodzina, w której wszystkie kobiety noszą imiona zaczerpnięte z dramatów Szekspira.

Stary dom kryje niejeden sekret. Jego tajemniczy właściciel proponuje mieszkańcom udział w pewnym zaskakującym wyzwaniu. Czy zagadkowe zadanie okaże się dla sąsiadów uśmiechem losu, czy trudnym do pokonania problemem?

„Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą” to piękna i ciepła opowieść o domu, który daje poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że nie czujemy się samotni. To również historia przyjaźni na dobre i złe oraz miłości przychodzącej w najbardziej niespodziewanych momentach. Poddajcie się urokowi tej klimatycznej opowieści o sile uczuć i potrzebie bycia razem, by wraz z bohaterami uwierzyć, że uśmiech losu zależy w dużej mierze od nas.

Pierwszy tom sagi „Uśmiech losu”, opisującej perypetie lokatorów Kamienicy pod Szczęśliwą Gwiazdą.

Renata Kosin, Bluszcz prowincjonalny

Nie należy zbyt często oglądać się za siebie, ale czasem trzeba, by znaleźć to, co zgubiło się po drodze.

Anna po stracie męża, wraca do rodzinnego miasteczka na urokliwym Podlasiu, by zacząć wszystko od nowa. Na oplecionej bluszczem werandzie starego domu ma nadzieję odzyskać spokój i równowagę. Przychodzi jej to z trudem, więc desperacko szuka oparcia w rodzicach i dawnych przyjaciołach. To dzięki nim ma nadzieję zbudować dla siebie i swoich dzieci nową stabilną rzeczywistość. Nie wierzy, że umiałaby to zrobić sama, bez niczyjej pomocy.

Zupełnie jak bluszcz, który nie może istnieć bez podpory.
Na szczęście, w porę uświadamia sobie, że dotąd tak właśnie wyglądało jej życie i postanawia je zmienić. Za sprawą mieszkańców Bujan, ich codziennych radości i również trosk, których wcześniej nie była świadoma, oraz dzięki pokrzywdzonym przez los zwierzętom ze schroniska, odnajduje prawdziwą siebie. Staje się silna, niezależna i dzięki temu szczęśliwa.

Mario Ludwig, Architekci natury, czyli genialne budowle w świecie zwierząt

Ta książka sprawi, że na zwykłe mrowisko spojrzysz jak na najwspanialsze dzieło sztuki.

Czy wiesz, że Wielki Mur Chiński to nie jest jedyna budowla widziana z kosmosu? Drugą jest Wielka Rafa Koralowa, wzniesiona przez biliony małych koralowców. Okazuje się, że zwierzęta też kopią, murują, sklejają, zszywają i splatają. Tworzą niesamowite budowle bez użycia jakichkolwiek narzędzi. Budują kawalerki, napowietrzne pałace, podziemne metropolie, potężne drapacze chmur, więzienia, kampery. To nie wszystko… Tworzą też meble. Orangutany budują w koronach drzew niebywale wytrzymałe łózka, które są w stanie utrzymać te prawie 100 kilogramowe ssaki. I robią to prawie codziennie. Zwierzęta budowniczowie są inspiracją dla wielu pokoleń architektów. Nawet klimatyzacja nowoczesnych wieżowców wzorowane jest na pomyśle wykorzystywanym w wieżach afrykańskiego termita.

Hanna Kowalewska, Przelot bocianów

Dwie siostry, jedno szczęście do podziału. W „Przelocie bocianów”, piątej części cyklu o Zawrociu, Matylda staje w obliczu faktu, który w jej życiu ma zmienić wszystko – dowiaduje się, że jest w ciąży. Dotąd lubiła żyć na zakręcie, widzieć różne perspektywy, nie przywiązując się do żadnej. Czy uda jej się zaakceptować nowy stan rzeczy i poukładać rozsypujące się życie w sensowną całość? I co z ojcem dziecka? Czy będzie mogła liczyć na jego wsparcie, gdy zawiodą najbliżsi? Jakby tego było mało, w Zawrociu zjawia się tajemnicza krewna z Paryża i przywozi ze sobą listy, które mogą odwrócić losy Zawrocia. Czy stanie po stronie Matyldy, czy dołączy do jej wrogów? I czy w tak trudnych okolicznościach jest szansa na choćby drobinę szczęścia?

„Przelot bocianów” to powieść o niespodziankach losu, które całkowicie odmieniają życie. To także opowieść o niszczycielskiej sile siostrzanej rywalizacji, trudnych wyborach i wyzwaniu, które może okazać się nowym początkiem. To mocna i intrygująca proza, a zarazem intymna, osobista, przesycona emocjami, odsłaniająca różne odcienie kobiecości.

Która z okładek wpadła Wam w oko? 😉