Regał kończy rok!

Właściwie tego wpisu miało nie być. Właściwie długo nie wiedziałam co napisać. W końcu jednak zebrałam się w sobie i powstał drugi, sentymentalny wpis Na regale u Marty Mrowiec.

Na regale u Marty Mrowiec

Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie Łukasz Mantiuk, który założył stronę martamrowiec.pl i powiedział: Czytaj i pisz! Dzięki niemu wszystko wygląda tak pięknie, znosi moje prośby, narzekania, że za jasno, za ciemno, za duże, za małe. Łukasz oficjalnie dziękuję! Język html dzięki Tobie wygląda trochę jaśniej niż czarna magia 😉

Dziękuję również Wam, za to, że Na regale u Marty Mrowiec doczekało się ponad 1400 polubień a Instagram ma ponad 1000 obserwatorów. Dziękuję za każdy komentarz, poświęcony czas, na to by przeczytać moje teksty. To bardzo motywujące!

Blogowanie pozwoliło mi poznać blogosferę książkową i wiele wspaniałych osób, których nie sposób tutaj wszystkich wymienić. Paula z Rude recenzuje i Iza z Kolejnego rozdziału jesteście najlepsze! Weronika znana jako Przyczajony Hasacz, Tomek z Nowalijek, Agnieszka z Nie teraz – właśnie czytam, Angelika z Lustra rzeczywistości, Karolina z tanayah czyta, Kasia z Z pasją o dobrych książkach, Kinga z Zaparzę Ci herbatę, Karolina Furyk, Ania z Un café con libros, Przemek z 3telnik.pl, Kamil z Nieortodoksyjny. Robert z Wspieraj kulturę i wiele wiele innych osób. Jesteście świetni w tym co robicie, liczę, że nasze wirtualne znajomości w końcu przeniosą się do realnego świata 🙂 Jeśli o kimś zapomniałam, wybaczcie 😉

Prowadzenie strony jest bardzo czasochłonne, mam nadzieję, że wystarczy mi energii, by w dalszym ciągu czytać i pisać o tym dla Was. Cóż, wspominałam Wam, że bywam sentymentalna? Przez ten rok na stronie pojawiało się prawie 200 tekstów, zostawiliście ponad 600 komentarzy a strona doczekała się prawie 20 tysięcy wyświetleń. Właściwie to są tylko liczby, parafrazując Małego Księcia dorośli rozumieją dopiero wtedy, gdy coś określi się liczbą. Będę zatem dzieckiem i powiem, że to był fajny rok z mnóstwem fajnych chwil. Dla mnie ważne jest, że jesteście ze mną, bierzecie udział w konkursach, komentujecie, dzielicie swoimi refleksjami. To miejsce jest dla Was i mam nadzieję, że będziecie się u mnie nadal dobrze czuć. Koniec, bo robi się zbyt melancholijnie. Po prostu dziękuję!

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE