Strona główna Książki Kryminał Remigiusz Mróz - Immunitet (2016)

Ostatnio opublikowane

Meg Wolitzer, Żona (2018)

Postanowiłam, że ten rok poświęcę głównie na nadrabianie zaległości i wyczytywanie tego, co mam na regałach, a mam sporo do nadrobienia. Na...

20 najlepszych książek 2020

Rok 2020 nie należał do najłatwiejszych, nadal zmagamy się z pandemią, zapewne początek 2021 będzie równie trudny. Niemniej książkowo był on całkiem...

Prawie 40 książek, które warto kupić w prezencie pod choinkę

Święta tuż tuż, dlatego mam dla Was małą ściągę, jakie książki warto kupić najbliższym w prezencie pod choinkę. Całość podzieliłam na 4...

Astronomią interesowałem się od małego, wywiad z Markiem Marcinowskim

Osttanio opowiadałam Wam o Kosmoliskach, a dzisiaj mam dla Was rozmowę z autorem Jakim dzieckiem był Marek Marcinowski?

Agnieszka Jeż, Zwyczajne cuda (2020)

Grudzień to wyjątkowy czas, większość osób czeka już na Święta Bożego Narodzenia, wielu czytelników na ten miesiąc wybiera świąteczne lektury. Dzisiaj opowiem...

Remigiusz Mróz – Immunitet (2016)

Panie Mróz, mamy problem!

Siedzę przed komputerem, kursor migocze rytmicznie, powoli dopijam herbatę i za cholerę nie wiem od czego zacząć i co napisać o Immunitecie. Zaczynając od plusów. Immunitet czytało mi się o niebo lepiej niż Rewizję, która miejscami bardzo mnie zmęczyła. Tutaj, te ponad 600 stron praktycznie nie odczułam a dwa wieczory wystarczyły, by wraz z Zordonem i Chyłką przebrnąć przez kolejną zawiłą sprawę. Co więcej również przebrnąć i nieco poukładać, a tak przynajmniej mi się wydawało w trakcie lektury, ich wzajemną relację. Oczywiście moje nadzieje szlag trafił po tym jak przeczytałam ostatnią stronę, chociaż w pewnym momencie między tym dwojgiem zrobiło się gorąco. Jak zwykle autor zaserwował nam sporą niespodziankę, która ewidentnie zmieni życie Joanny Chyłki. Ach! I przypadkiem nie czytajcie wcześniej ostatniej strony!

immunitet

Fabuła sama w sobie jest dobrze skonstruowana i dotyczy jednego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, który zostaje oskarżony o zabójstwo. Dawny znajomy Chyłki utrzymuje, że jest niewinny, jednak w trakcie śledztwa wychodzi wiele rożnych dowodów świadczących przeciwko niemu. Jak wiadomo Chyła nie bierze prostych spraw 😉 Naprawdę podobała mi się cała sprawa i to jak powoli rozkwitała, jednak samo jej rozwiązanie było dla mnie zbyt oczywiste i zabrakło mi w nim spektakularności. Mam wrażenie, podobnie jak w przypadku Rewizji, że zamiast wielkiego wybuchu dostajemy małą eksplozję. Spokojnie, wybuch nastąpił na końcu. Zapewne nie wszystkim się spodoba takie zakończenie, jednak dla mnie jest intrygujące i zastanawiam się co z tego wyniknie. Tylko Zordona mi trochę szkoda. Ewidentnie chłop ma pod górkę 😉

Wreszcie doczekaliśmy się momentu, w którym poznajemy przeszłość Chyłki. I tutaj kij też ma dwa końce. W końcu możemy lepiej ją poznać, zastanowić się dlaczego jest taką a nie inną osobą, co nią kieruje i dlaczego nie utrzymuje kontaktów z ojcem. Z drugiej strony, nie zdradzając szczegółów, mogę powiedzieć, że się domyślałam i niestety autor skorzystał z utartego schematu.

Jak pamiętacie w Rewizji Joanna „zgodziła się” prowadzić sprawę swojego ojca. W Immunitecie cała ta sytuacja stanowi wyłącznie tło, jest kartą przetargową w kancelarii. Liczę, że w kolejnych tomach ta sprawa zostanie, jednak poruszona. Plus za subtelne nawiązania do serii z komisarzem Forstem.

Chyłka i Zordon znowu stają ramię w ramię na sali sądowej. Nie stracili swojej charyzmy, a ich rozmowy nadal przepełnione są ironią i poczuciem humoru. Co więcej w pewnym momencie Zordon wysuwa się na pierwszy plan, a Chyłka pozostaje w jego cieniu. W tym tomie Remigiusz Mróz serwuje nam kolejną dawkę prawniczej wiedzy, tym razem zagłębiając się w mechanizmy działania Trybunału Konstytucyjnego.

Immunitet czyta się szybko i dostarcza dobrej rozrywki, a chyba tego powinno się oczekiwać po tego typu literaturze. Trochę pomarudziłam, ale ostatecznie jestem zadowolona z lektury i z chęcią przeczytam kolejny tom. Ciekawa fabuła, cięty język, sporo odwołań zarówno do świata polityki jak i popkultury oraz mocne zakończenie to główne wyznaczniki Immunitetu. Tylko dlaczego w Rewizji przesunięto nazwisko autora na grzbiecie książki? 😉

 

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

20 najlepszych książek 2020

Rok 2020 nie należał do najłatwiejszych, nadal zmagamy się z pandemią, zapewne początek 2021 będzie równie trudny. Niemniej książkowo był on całkiem...

22 najlepsze książki przeczytane w 2019 roku

Jako, że jestem u siebie nie muszę wybierać 10, czy 5 najlepszych książek ubiegłego roku. Wyszło 22. Są to książki, które utkwiły...

Regina Brett, Rok pełen inspiracji (2020)

Zawsze mam problem z ładnie wydanymi kalendarzami, notatnikami czy rzeczami. Zdarzał się, że nie które leżały kilka lat, bo szkoda mi było...

Trylogia Anny Ficner-Ogonowskiej o miłości, nadziei i szczęściu

Alibi na szczęście, Krok do szczęścia i Zgoda na szczęście to powieści, którymi Anna Ficner- Ogonowska zadebiutowała wśród polskich pisarzy. Był to debiut mocny...

20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie....