Remigiusz Mróz – Inwigilacja (2017)

Wiecie jak to jest z Chyłką. Lubi, gdy się streszczamy, a więc bez zbędnych wstępów zapraszam na recenzję.

Remigiusz Mróz to to autor, który ilością wydawanych książek w ciągu roku może zadziwiać, ale też niektórych denerwować. Moim zdaniem seria z Chyłką jest najbardziej równa i od początku trzyma w miarę równy poziom. Forst wrócił w czwartym tomie, czy słusznie? I tak i nie. Wotum nieufności i Czarna Madonna to zupełnie nie moje klimaty. Zaczęłam czytać i zostawiłam po około 150 stronach. Dojrzałam do tego, że nie muszę na siłę kończyć książki. Wszak nie wszystko wszystkim musi się podobać.

W Inwigilacji Mróz ponownie porusza aktualne tematy ze świata polityczno-gospodarczego. Tym razem para Chyłka – Zordon zajmują się obroną młodego mężczyzny, który podejrzany jest o zamiary ataku terrorystycznego. Jak to w ich przypadku bywa sprawa wygląda na beznadziejną, sami czasem się podkładają, a rozwiązanie zagadki zaskakuje. Cały Mróz, czyż nie? To chyba jeden z autorów, który naprawdę nie lubi swoich bohaterów lub po prostu lubi się nad nimi znęcać. W dużym skrócie, jeśli u Chyłki coś zaczyna w końcu się układać to prędzej, czy później koncertowo się spieprzy. Wybaczcie język, ale sama bohaterka zapewne ujęłaby to dosadniej. Oczywiście nadal na plus są ciągłe utarczki słowne pomiędzy bohaterami, cięty język i wszelkie odwołania do aktualnych wydarzeń, w tym przypadku roli państwa, granicach w ochronie swojej prywatności, czy zagrożenia atakami terrorystycznymi.

Zastanawiałam się jak autor wybrnie z zakończenia Immunitetu, a zrobił to całkiem zgrabnie, tak przyszedł czas, by zastanowić się, jak potoczą się teraz losy Chyłki. Na to pytanie odpowiedź poznamy już we wrześniu, kiedy to premierę ma Oskarżenie. Jeśli wcześniejsze tomy Wam się podobały to zapewne ten również. Pozostaje poczekać jeszcze trochę, by poznać co tym razem autor wymyślił i czym nas zaskoczy. O tym jestem przekonana!

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE