Roxana Saberi – Między światami. Moje życie i niewola w Iranie (2015)

Między światami. Moje życie i niewola w Iranie autorstwa Roxany Saberi premierę będzie mieć 23 września. Zapraszam Was na przedpremierową recenzję tej wstrząsającej książki, która pokazuje jak okrutni potrafią być ludzie. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.

Roxana Saberi jest dziennikarką japońsko-perskiego pochodzenia, która postanowiła wyjechać do Iranu, by poznać kraj swojego ojca. Bada i analizuje kulturę tego kraju, przeprowadza wywiady, przebywa w różnych środowiskach, by oddać rzetelnie obraz Iranu w swojej książce. Nie zdaje sobie sprawy, że ciągle jest inwigilowana. Państwo irańskie śledzi każdy jej ruch. 31 stycznia 2009 roku do jej mieszkania wkracza czterech mężczyzn, którzy zabierają ją na przesłuchanie. W efekcie zostaje oskarżona o szpiegostwo i współpracę z amerykańskimi służbami wywiadowczymi. Zarzuty nie są konkretne. Jest zmuszana do tego, by składać fałszywe zeznania. Dokładne zarzuty nie były jednak potrzebne. Irański reżim po wyborach w 2009 r., które w dziwny sposób wygrał Ahmadineżad, musiał udowodnić swoją rację i zdyskredytować opozycję.W kraju kierowaną przez ideologie i religię nie istnieje pojęcie prawdy. Prawda jest taka jaką narzuca totalitarny system. Stąd Sabari w zamian za obiecaną wolność musiała kłamać, zeznawać przeciw wielu osobom i zgodzić się na szpiegowanie dla państwa irańskiego. To staje się przyczyną jej ogromnych wyrzutów sumienia i wewnętrznej walki toczonej z własnym systemem wartości i przekonań. Równanie wydaje się proste: prawda = więzienie, kłamstwo = wolność. Do pewnego momentu Sabari decyduje się, jak określają to śledczy, współpracować. Podczas przesłuchań zmuszano do zapisywania odpowiedzi, które śledczy uważali za słuszne, Sabari starała się jednak przerobić je z powrotem na własne. Dochodzi wręcz do absurdalnych sytuacji, jak chociażby zarzutu szpiegostwa podczas pracy reporterskiej dla Seattle Post-Intellgencer, gdzie zarzut brzmiał: Ma w swojej nazwie słowo inteligence (co po angielsku oznacza wywiad). Irracjonalne zarzuty, które mogły zaważyć na wyroku. W ostateczności postanowiła postąpić w zgodzie z własnymi przekonaniami i odwołała swoje zeznania licząc się z konsekwencjami.

Więzienie Evin to najokrutniejsze miejsce, gdzie zostają zesłani ludzie często niewinni i często słuch po nich ginie. Znana jest historia Irańczyka Maziara Bahari, który w 2009 r. przez 118 dni był torturowany w więzieniu Evin w Teheranie. Po wyjściu opisał to, podobnie jak Sabari, w książce A potem przyszli po mnie. Wydawać, by się mogło, że powrót do tych traumatycznych wydarzeń jest niczym rozdrapywanie starych ran. Z drugiej strony może stanowić to formę autoterapii. Być może opowieść stwarza dystans do wszystkich wydarzeń. Być może. Możemy tylko się zastanawiać, gdyż tak naprawdę nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, co przeżyły osoby tam uwięzione oraz na ile te przeżycia odcisnęły swoje piętno na ich psychice. Sabari przeżywała psychiczne męki, dręczyło ją poczucie winy za składanie fałszywych zeznań. Czuła się odarta z własnej godności, zasad moralnych i wewnętrznej wolności.

Tak bardzo było mi wstyd za to, co maiło miejsce tutaj, w więzieniu. Ze strachu zapomniałam o swoich zasadach. Czułam się nic niewarta.

Niektóre więźniarki potrafiły przeciwności losu wykorzystywać do samodoskonalenia. Wierzyły, że wydarzenia w ich życiu są częścią planu, że wszystko dzieje się z jakiejś przyczyny. Sabari starała się to zrozumieć. W dodatku ogromnie tęskniła za swoją rodziną. Za wydarzeniami dnia codziennego, spotkaniem z matką, rozmowami, telefonem do przyjaciół, czy tak błahymi rzeczami, jak spanie we własnym łóżku. Po wyjściu z więzienia na nowo doceniała wartość życia zewnętrznego.

Mogłam teraz napawać się swobodą, która niegdyś wydawała mi się oczywista. Wychodziłam pobiegać po ulicach, jadłam chipsy, czyściłam zęby nicią dentystyczną, spałam przy zgaszonym świetle, z głową na poduszce. Rozmawiałam z rodzicami, dzwoniłam do ludzi i pisałam maile kiedy tylko przyszła mi na to ochota – bez strachu, że ktoś to monitoruje.

Podczas pobytu w więzieniu Sabari odtwarzała w głowie wszystkie rozmowy, przypominała sobie wydarzenia, by możliwie precyzyjnie odwzorować je w swojej książce. Jej opowieść jest niezwykle autentyczna i szczera, miejscami bardzo bolesna. Wzrusza nas i sprawia, że inaczej patrzymy na świat. Trudno uwierzyć, że w cywilizowanym świecie wciąż zdarzają się aresztowania dziennikarzy z wyimaginowanym powodów, tylko po to by zamknąć im usta. Ta historia porusza i pokazuje, jak działa prawo w krajach islamskich. Miedzy światami. Moje życie i niewola w Iranie autorstwa Roxany Sabari  to wzruszająca i równocześnie wstrząsająca opowieść o walce o sprawiedliwość i poszanowanie człowieka. To opowieść pokazująca brutalny obraz państwa totalitarnego, fascynującego i niebezpiecznego zarazem. To wreszcie opowieść o wewnętrznej walce pomiędzy tym w co wierzymy oraz tym czego od nas oczekują.

Zaczęłam płakać, bo zdałam sobie sprawę, że porzuciłam prawdę na rzecz strachu przed drugim człowiekiem i przed śmiercią. Oczywiście, że chciałam żyć, ale jakim życiem? Takim, w którym moje sumienie pozostanie czyste, w którym będę robić to, co uważam za słuszne, nawet pod naciskiem. W końcu zrozumiałam, że muszę mówić prawdę, nawet za cenę wolności i własnego życia.

 

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE