Wakacje powoli dobiegają końca, ale to nie powód, by nie sięgnąć po wakacyjny romans.
Nie ukrywam, że lubię powieści o miłości. Letni romans był czymś na co miałam ochotę. Oczywiście ten książkowy 😉 I tak przeczytałam When in Rome. Rzymskie wakacje i opowiem Wam o tej książce w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Hype.
Amelia Rose, znana fanom jako Rae Rose, jest zmęczona utrzymywaniem wizerunku „księżniczki popu”. Zainspirowana filmem z Audrey Hepburn, Rzymskie wakacje, chce zrobić sobie przerwę i wyjeżdża w środku nocy do Rzymu… To znaczy Rzymu w Kentucky.
Kiedy Noah Walker znajduje Amelię na swoim trawniku przed domem w zepsutym samochodzie, daje jej jasno do zrozumienia, że nie ma czasu ani cierpliwości na problemy celebrytów. Jest zbyt zajęty prowadzeniem cukierni, którą zostawiła mu babcia i przypominaniem wścibskim, ale sympatycznym sąsiadom, żeby pilnowali swojego cholernego nosa. Wbrew rozsądkowi pozwala jej zatrzymać się w pokoju gościnnym – ale tylko na czas naprawy jej samochodu.
Wkrótce Noah zaczyna dostrzegać inną stronę Rae Rose – to Amelia: urocza i zwariowana, ale też samotna, przez lata żyjąca w centrum zainteresowania opinii publicznej. Nie może się powstrzymać przed zbliżeniem się do niej.
Wkrótce będzie musiała wrócić do swojego wytwornego życia w trasie, ale do tego czasu Noah pomoże Amelii doświadczyć życia w małej mieścinie, za którym tęskniła, a ona pomoże mu otworzyć serce na więcej.

Kocham takie historie! Idealne na lato! Szkoda tylko, że tak mnie pochłonęła ta książka, że przeczytałam ją w dwa dni. Na szczęście czeka już na mnie tom 2, który pojedzie ze mną na urlop i 3, który też planuję niebawem przeczytać. Takie romanse powinno się czytać latem. Lekkie, zabawne i wywołujące uśmiech. I ja wiem, że nie jest to odkrywcza historia i z góry możemy założyć, jak się skończy, ale jest naprawdę urocza, nieco naiwna i cukierkowata, ale przy tym wszystkim potrafi wzruszyć i sprawić, że ma się ochotę na wakacyjny romans… właśnie z tą książką! Sarah Adams napisał opowieść o miłości, jakżeby inaczej. O życiu gwiazdy, które też potrafi zmęczyć i o tym, że czasami życie samo pisze najlepsze scenariusze i warto dać się porwać sercu, a nie kierować się rozumem. Chyba nie muszę mówić, ze Noah skradł moje serce? Ach! Jeśli ktoś będzie szukał romansu do polecenia to zapewne powiem mu o When in Rome. Rzymskie wakacje. Już nie mogę doczekać się drugiego tomu. A jeśli szukacie idealnej letniej lektury na ostatnie dni wakacji to sięgnijcie po książkę Sarah Adams.