Seks w wielkim mieście… i co dalej?

Seks w wielkim mieście to jeden z moich ulubionych seriali i filmów, uwielbiam oglądać historię życia zwariowanych przyjaciółek. Tym razem autorka pokazuje ich życie, jako dorosłych, starszych kobiet, które… nadal szukają szczęścia, seksu, miłości i spełnienia.

Seks w wielkim mieście… i co dalej? to lekka i zabawna opowieść o życiu w wielkim świecie i zmaganiem się z samotnością i łatką starszej kobiety, w dodatku singielki. Autorka obala stereotypy wiecznej młodości, kultu młodego wyglądu i pokazuje, że w każdym wieku można być szczęśliwą. Kolejny raz śledzimy losy sześciu przyjaciółek, które na powrót, po rozwodach i rozstaniach, zostały singielkami i muszą zmagać się z randkowaniem w średnim wieku. Kobiety próbują odnaleźć się w świecie zdominowanym przez technologie, rozgryzają randkowanie w sieci i czasem przez to pakują się w kolejne nieudane relacje. jednak w tym wszystkim starają się wspierać wzajemnie i kibicują sobie.

Seks w wielkim mieście… i co dalej? to urocza, jednak nieco gorzka opowieść o kobietach w średnim wieku, którym próbuje się narzucić pewne normy i standardy. Autorka rozprawia się z tymi stereotypami pokazując, że wiek nie jest przeszkodą w realizacji, poczuciu wolności i spełnieniu. To lekka, podszyta humorem i ironią opowieść, która być może z amerykańskich standardów nie jest w pełni uniwersalna, jednak płyną z niej nauki, z których powinny skorzystać kobiety w każdym kraju. Mimo, że do 50-tki jeszcze mi trochę zostało, to często podczas lektury łapałam się na tym, że podobnie myślałam, jak te dojrzałe kobiety o swoim wieku i zmianach, jakie zachodzą w życiu kobiety z każdym mijającym rokiem. Bo warto uświadomić sobie, że na te zmiany nie mam zbyt dużego wpływu i są one naturalne i nieuniknione.

Seks w wielkim mieście…i co dalej? to historia o kobietach i skierowana głównie do nich. O starzeniu się, akceptacji, przyjmowaniu tego co niesie życie i o tym, że nie ma sensu siłować się z przemijającym czasem, tylko doceniać każdy etap życia. To zabawna, mądra i pouczająca opowieść o każdej z nas. Idealna na zbliżający się letni czas!

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE