Wrzesień nie jest dla mnie zbyt dobrym miesiącem, ale staram się złapać fajne chwile. Zobaczcie jak mija ten letnio-jesienny miesiąc.

#smakuję ostatnie maliny z ogródka. To chyba końcówka lata, które ciągle przeplata się z jesienną aurą. Mam nadzieję, że tegoroczna jesień będzie bardziej łaskawa niż pokazała do tej pory.

#czekam na przyszły tydzień. Udało się jeszcze wygospodarować kilka dni urlopu i jadę do Gdańska. Fajnie jest mieć przyjaciół na drugim końcu Polski, do których możesz pojechać, jeśli masz ochotę lub akurat tego potrzebujesz. Z drugiej strony taka odległość bywa niezłą próbą przyjaźni, zwłaszcza jeśli chce się mieć kogoś obok w gorszych chwilach, a dzieli Was 800 km.

#słucham utworu, który wygrał tegoroczną nagrodę Debiutów na Festiwalu w Opolu. MOA, bo o niej mowa to niezwykła wrażliwość i emocjonalność.

#czytam Aptekę marzeń Nataszy Sochy. Zazwyczaj jej książki czytałam w jeden wieczór. Z tą jest inaczej. Wywołuje mnóstwo emocji i porusza tym bardziej, że opisuje prawdziwą historię.

#muszę o siebie zadbać. Ostatnio ponownie wrócił problem z przyswajaniem żelaza i wyniki niestety nie napawają optymizmem.

„Wszystko to, co niespodziewanie zwala się nam na głowę i przychodzi zupełnie nieproszone. Przeraża nas to, że nie możemy zgłosić nieprzygotowania, że nie mamy możliwości podniesienia ręki i przyznania – ‚dziś jestem nieprzygotowana, mogę zostać w łóżku? niech świat dzieje się beze mnie’.”

#chciałabym, aby czasami świat dział się beze mnie. Może ten wrzesień nie wygląda zbyt kolorowo, ale nie jest aż tak źle 😉 szukam małych rzeczy, które sprawiają radość, korzystam z ostatnich tchnień lata i czasami jest fajnie 😉

#oglądam Diagnozę, ale po trzech odcinkach nadal mam mieszane uczucia, co do tego serialu. Miał być mroczny i pełen grozy, a chyba wyszedł zbyt przerysowany i pogmatwany. Dam mu jeszcze szansę, ale liczyłam na więcej.

A co fajnego u Was? 😉

  • Diagnoza wyszła jak taki zlepek wszystkich innych seriali bez pomysłu na samego siebie :/

  • Myślałam, że naprawdę narzekasz 😉
    Wrzesień jest okropny, jedyne co nakręca, to chandrę, dlatego nie dajmy się! I dbaj o siebie Marta, zdrowie to coś, co mamy najcenniejsze (też skończyłam Aptekę marzeń).
    PS. Diagnoza mnie rozczarowała, ale za to czekam na kinowy Botoks.

  • Maliny z własnego ogródka są najlepsze!;)

  • Księgozbiór Kasiny

    Ja zajadam z Córa maliny ze sloiczkow:) kurujemy się z przeziebienia… A przy okazji czytam Magnolie i słuchamy dużo muzyki:)

  • W Diagnoze nie chce się wciągać, za dużo tych seriali i innych rzeczy 🙂 Faktycznie fajnie mieć przyjaciół daleko od siebie i łączyć 2w1, wyjazd fajny i spotkanie ze znajomymi 🙂