Tom Rachman, Włoski nauczyciel (2019)

Włoski nauczyciel to opowieść o relacji ojca z synem, ale także o relacji artysty z odbiorcami jego sztuki. O miłości, pasji i niezrozumieniu.

Bear Bavinsky to uznany artysta, a przynajmniej mocno w to wierzący facet, nieco zapatrzony w siebie i zarozumiały. Bohater, który irytował mnie od samego początku, jednak starałam się go zrozumieć. Bear tworzy swoje obrazy i nie dopuszcza do nich nikogo, powoli rozpędza się jego kariera, jednak on widocznie gubi się w życiu. Nie potrafi utrzymać związku, wplątuje się w nowe relacje a wszystkiemu przygląda się Charlie, pieszczotliwie nazywany przez matkę Pinchy. I to właśnie w głównej mierze o nim jest ta opowieść. Czytelnik śledzi jego życie od samych narodzin, poprzez okres dojrzewania aż po lata starcze. Nie tyle skupia się na jego życiu, co na relacji na linii ojciec syn, bo wydawać by się mogło, że to właśnie ta relacja determinuje jego życie i nadaje mu kształt. Pinchy jest mocno w patrzony w ojca, stara mu się za wszelką cenę przypodobać i zyskać uznanie w jego oczach, co często bywa dla niego zgubne, a w ostateczności prowadzi do trudnych, niejednoznacznych moralnie i niosących groźne konsekwencje decyzji.

Włoski nauczyciel to opowieść o dorastaniu w cieniu znanego ojca, o próbach doścignięcia go w jego dokonaniach, o bezwarunkowej miłości syna do ojca i o poszukiwaniu męskiego wzoru. Rachman pięknie pisze o trudnej relacji, o sztuce, która ma ogromny wpływ na cała rodzinę. Pokazuje, jak zapatrzonym w siebie może być artysta i jak sztuka potrafi dezorganizować życie rodzinne. Z drugiej strony główny bohater to jedna z tych postaci, która nie wzbudza sympatii, wręcz przeciwnie. Czytelnikowi momentami jest go żal, bo w całej swojej wielkości jest niezwykle mały i zagubiony. Autor bardzo celnie pokazuje, jak ważne w życiu małego chłopca jest wsparcie ojca i jak mocno brak oparcia i męskiego autorytetu może wpłynąć na dorosłe życie i wybory jakich dokonuje. Bo Pinchy wbrew pozorom bardzo kocha swojego tatę i potrzebuje jego miłości i wsparcia. Jak każdy mały chłopiec jest zagubiony, czasem przytłoczony zwłaszcza, że ojciec tak jakby go nie dostrzega i bagatelizuje jego potrzeby. Trudna relacja jak się między nimi tworzy w ostateczności doprowadza do ryzykownych decyzji jakie podejmuje młody Bavinsky.

Włoski nauczyciel to także opowieść o sztuce, o jej odbiorze przez masy, o kreowaniu wizerunku artysty oraz o tym, że pewnym czasie wystarczy samo nazwisko. Autor sprawnie pokazuje mechanizmy rynkowe w sztuce oraz to jak czasami manipulowany jest jej odbiorca. Poddaje w wątpliwość i zmusza do refleksji. Włoski nauczyciel to smutna historia, taka która jeszcze na długo pozostaje w czytelniku. Jestem przekonana, że Pinchy jeszcze długo będzie w mojej głowie. Bo tak naprawdę to dosyć uniwersalna historia. Z tą różnicą, że czasami tacy ojcowie jak Bear nie są artystami a prawnikami, lekarzami, górnikami czy stolarzami. I to właśnie u nich mali chłopcy szukają wsparcia i aprobaty, a bardzo często ich nie dostają.

Włoski nauczyciel to także opowieść o samotności, próbach poszukiwania własnego miejsca w świecie, miłości i szczęścia, które ma wiele odcieni. Piękna i poruszająca historia. Polecam!

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE