Trevor Noah jest znanym komikiem. W swojej książce opowiada o dorastaniu w systemie apartheidu, o swojej matce oraz o drodze jaką musiał przebyć, aby być w tym miejscu, w którym się znajduje. 

Nielegalny, dla mnie, to przede wszystkim opowieść o matce. I chociaż sam autor opowiada o swoim dotychczasowym życiu, o dorastaniu, o trudnościach to właśnie matka staje się bohaterką tej opowieści. Matka, która była gotowa poświęcić wszystko, aby Trevor wyrósł na odpowiedzialnego i samodzielnego mężczyznę. Matka, która nie bała się przeciwstawić obowiązującemu systemowi, która potrafiła wiele zaryzykować, by jej dziecko było szczęśliwe. Wreszcie matka, która była osobą niezwykle wierzącą, i która ciągle dawała świadectwo swojej wiary. Prawdopodobnie Trevor był dzieckiem, jak każde inne, jednak dorastanie w systemie apartheidu było trudne i wymagało wielu wyrzeczeń.

Trevor Noah opowiada o swoim życiu, zarówno o dzieciństwie, młodzieńczych wybrykach, jak i dorosłym życiu. Wszystko to pokazane zostaje na tle przemian społeczno-gospodarczych. Bardzo trafnie diagnozuje system apartheidu punktując jego słabe strony i pokazując, jak duży wpływ miał on na życie wielu ludzi. Trevor Noah potrafi być zabawny i zdystansowany, jednak tak naprawdę jego historia przepełniona jest nostalgią. Sposób w jaki Noah opowiada swoją historię sprawia, że od lektury nie można się oderwać. To bardzo sugestywny i przerażający obraz RPA, o którym wciąż tak mało wiemy.

Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA to zabawne i mądre świadectwo miłości. Noah i jego matka tworzyli niezłomną parę, która stawiała czoła rzeczywistości. Noah potrafi bez skrępowania opowiadać o swoim życiu, mimo tego, że popełnił wiele czynów, z których teraz nie jest dumny. Lekko napisana, poruszająca istotne kwestie historia komika, który nawet mając trudne dzieciństwo potrafił wiele osiągnąć, i który potrafi też w tym wszystkim przyznać się do błędów.