Tu i teraz pozwala na łapanie chwil. Dla mnie jest to podsumowanie i zazwyczaj pojawia się pod koniec miesiąca. Zobaczcie co ciekawego działo się u mnie w kwietniu.

#czytam za mało. Chociaż moje postanowienie na ten rok brzmiało: będę czytać mniej, tak ostatnio czytam nie tyle mniej, co prawie w ogóle. Może ze względu na to, że mocno w ostatnim czasie absorbowały mnie obowiązki zawodowe. Na szczęście okres rozliczeniowy się już skończył i dlatego…

#chcę wrócić do regularnego czytania. Czeka na mnie mnóstwo świetnych książek, które dotarły w ostatnim czasie, w tym kilka książek, które ukazały się pod moim patronatem. Na brak lektur nie narzekam. Sami zobaczcie kilka z nich.

#słucham odgłosów deszczu. Od kilkunastu (!) dni pogoda nas nie rozpieszcza, ale w myśl słów nie narzekaj na burzę naucz się tańczyć w deszczu staram się, aby pogoda nie psuła moich planów. Zawsze to dobry pretekst, aby usiąść pod kocem z dobrą książką, prawda? 😉

#cieszę się z długiego weekendu w Bieszczadach. Jeśli czytacie ten tekst prawdopodobnie jestem już na miejscu. Będzie wino, długie wieczory z przyjaciółmi i jeśli pogoda w końcu pozwoli wypady w góry.

#planuję podróż do Kanady. Szalone i spontaniczne pomysły podobno są najlepsze 😉

#potrzebuję snu, snu i chyba snu. Mój organizm domaga się regeneracji, a jak wiadomo sen daje nam siłę.

#zachwycam się Inteligencją kwiatów. To jedna z tych książek, po które nie sięgam zbyt często. Nie sądziłam, że można tak pięknie i poetycko pisać o roślinach. I to wydanie! Zresztą przeczytajcie fragment:

Gdy następuje zapłodnienie, straceńcy giną jeden po drugim, a małżonka będąc już matką zamyka koronę, w której tkwi ostatnie tchnienie kochanków, zwija spiralę łodygi i zstępuje na dno, gdzie dojrzewa owoc bohaterskiego uścisku miłosnego.

#łapię chwile w postaci zdjęć. A dzięki http://www.saal-digital.pl/ udało mi się zatrzymać je na dłużej. Fotoalbumy, które proponują są świetne. Bardzo dobra jakość, mnóstwo opcji do wyboru. Można stworzyć coś od podstaw dobierając każdy szczegół. Zobaczcie sami.

Jeśli szukacie fajnego prezentu to taki fotoalbum pasuje idealnie 😉

Jak minął Wam kwiecień? Co fajnego czytaliście, słuchaliście lub oglądaliście? 😉

 

  • U mnie było odwrotnie: czytałam sporo, ale kompletnie nie mogłam się zmusić do napisania o książkach. Pustka w głowie i zero chęci. Zalegam więc z teksami, ale mam nadzieję, że do środy uda mi się ze wszystkim wyrobić.
    Udanego weekendu! 🙂

  • J.

    Moją najlepszą książką w kwietniu było „Szlakiem wieloryba”. Jeśli tak dobrze dalej pójdzie, to Noir Sur Blanc zostanie moim ulubionym wydawnictwem :).

  • Na razie pogoda w Bieszczadach nie rozpieszcza. Chociaż… może dzisiaj będzie lepiej? Oby!;)

    • Dwa dni było słoneczko! 😉

      • Na szczęście! Pózniej (w dniu pisania poprzedniego komentarza) pogoda w mojej części Bieszczad się poprawiła;)