Aż trudno uwierzyć, jak ten czas szybko leci! Lipiec za nami i to był naprawdę fajny miesiąc. Zobaczcie co takiego się działo, co czytałam, oglądałam i słuchałam.

#jestem wdzięczna za 29 lat życia. Właśnie w lipcu obchodziłam kolejne urodziny, które nieuchronnie zbliżają się do 3 z przodu. Niemniej to tylko liczba. jestem wdzięczna za rodzinę, przyjaciół i wszystkich fajnych ludzi, którzy mnie otaczają. Lipiec nauczył mnie, że trzeba ze swojego życia eliminować toksyczne osoby, które maja negatywny wpływ na to co czujemy, stawiają nas w niezręcznych sytuacjach i bawią się nami. Taka nauka zawsze jest potrzebna. podobno uczymy się na błędach, jednak często musimy powielić kilka razy ten sam, by w pełni to zrozumieć.

#słucham nieustannie i nieprzerwanie trzech utworów. Pawła Domagały i Dawida Podsiadło, o których wspominałam Wam w poprzednim wpisie.  Do ich grona dołączyła Brodka i jeszcze jeden numer. Zresztą posłuchajcie sami!

#czytam wyjątkowo tylko 3 książki. Niesamowicie pochłonęła mnie najnowsza powieść Piotra Adamczyka Ferma blond. To jedna z tych historii, od których trudno się oderwać. Akurat w przypadku tego autora mnie to nie dziwi. Pisałam o tym w recenzji Pożądania i Domu tęsknot. Kolejną książką jest Do zakochania jeden rok Joanny Szarańskiej, czyli drugi tom z Zojką w roli głównej. O pierwszym przeczytacie tutaj. Trzecią książką jest reportaż Laleczki skazańców, który czytam dzięki księgarni Nieprzeczytane.pl Trzy zupełnie różne historie i gatunki. Mały misz masz, który towarzyszy mi od zawsze.

#czekam na urlop, który zaczynam już w piątek. Zaczynamy od Wiednia a potem planujemy wyskoczyć na kilka dni w tatry. W kwestii podroży udało się w lipcu wpaść do stolicy na weekend. I chyba w prowadzeniu bloga najlepsze jest poznawanie ludzi. Spotkałam się z Kasią, która pokazała mi i opowiedziała z wielką pasją o Warszawie. Kilka godzin przegadałyśmy o książkach. Na ten moment największą wartością bloga są właśnie ludzie.

#odkryłam bibliotekę u mojej siostry i przypomniałam sobie, jak bardzo uwielbiam książki, które maja już swoje lata. Przepadłam bez reszty.

A jak Wasz lipiec? Co fajnego się działo? 😉