Co to była za historia!
O Mrocznym lecie opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Prozami.
Dom w opuszczonej włoskiej wiosce. Marzenie o nowym początku, które szybko zamienia się w koszmar. Kiedy niemiecka architektka Tilda za symboliczne jedno euro kupuje zrujnowaną willę na Sardynii, widzi w tym szansę, by raz na zawsze odciąć się od przeszłości. Z zapałem rzuca się w wir pracy, by wyremontować budynek. Tymczasem ciszę tej zapomnianej przez świat wsi co niedzielę przerywa dźwięk dzwonów, choć w tamtejszym kościele od lat nie ma już wiernych. Nieznajomi ostrzegają przed klątwą, która ciąży nad domem Tildy. A jedyny człowiek, który zna historię wioski – stary Silvio – uparcie odmawia wyjaśnień. Z pomocą Enza, dociekliwego dziennikarza, Tilda zaczyna odkrywać mroczne sekrety tego miejsca. Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Gdy niespodziewanie pojawia się jej młodszy brat Nino, wracają wspomnienia. A potem Nino znika bez śladu. Napędzani desperackimi poszukiwaniami, Tilda i Enzo odkrywają coraz więcej – nie tylko dzikie surowe zakątki wyspy, lecz także prawdę, która okazuje się bardziej przerażająca niż jakakolwiek legenda. Bo to nie duchy są tu największym zagrożeniem. Tylko ludzie… i to, co próbują ukryć.

Nie sądziłam, że aż tak wkręcę się w tę historię! Mroczne lato to naprawdę… mroczna historia! Taka, gdzie podczas czytania ma się gęsią skórkę i odczuwa się niepokój i grozę. Główna bohaterka kupuje dom w opuszczonej wsi za jedno euro. Okazuje się, że wiele lat temu doszło tam do tragedii. Wraz z rozwojem fabuły czytelnik dowiaduje się szczegółów, a historia tej tragedii jest znacznie bardziej złożona niż mogło się nam wydawać na początku. Tym samym nasza bohaterka uciekając przed swoimi problemami, traumami i tragediami trafia w miejsce, gdzie atmosfera jest gęsta, a z czasem zaczyna jej grozić niebezpieczeństwo. Mroczne lato to historia tajemnicza, gęsta i taka, która wciąga czytelnika od pierwszych stron. Opowieść o zemście, tragedii sprzed lat i decyzjach, które wpłynęły na życie wielu osób. Jedna z bardziej pokręconych książek, jakie miałam okazję przeczytać, ale szalenie dobra. To taka lektura, o której jeszcze długo będziecie myśleć po jej zakończeniu. Polecam! Dajcie się wciągnąć w tę lepką i podszytą grozą historią, a jestem pewna, że nie pożałujecie!

