Strona główna Książki Kryminał Wojciech Chmielarz, Złotowłosa (2025)

Wojciech Chmielarz, Złotowłosa (2025)

0
Wojciech Chmielarz, Złotowłosa (2025)

Doprawdy nie wiem, jak to się stało, że Złotowłosa to moja pierwsza książka Wojciecha Chmielarza, którą przeczytałam. Obiecuję poprawę!

O Złotowłosej opowiem Wam w ramach mojej współpracy reklamowej z Wydawnictwem Marginesy.

Tajemnice z przeszłości, toksyczny związek, przemilczane winy.

Ten dzień powinien wyglądać zupełnie inaczej. Miały być zaręczyny i wielka radość, ale wszystko poszło nie tak. Urszula wychodzi do pobliskiego parku, żeby wybiegać wściekłość. I słuch po niej ginie.

Urszula to opiekunka w hospicjum, osoba empatyczna i oddana ludziom, która pomaga i niesie radość nieuleczalnie chorym w najtrudniejszych chwilach. Pacjenci ją uwielbiają, a lekarze doceniają jej poświęcenie i cierpliwość. Kto i dlaczego miałby porwać tę kochaną dziewczynę, która jest aniołem dla innych? I dlaczego narzeczony od razu nie zgłasza jej zaginięcia? Dlaczego nikt jej nie szuka?

Dziewczyna budzi się w zimnej piwnicy – poturbowana, głodna, zdezorientowana. Nie wie, gdzie jest ani kto ją porwał. Przecież nie ma wrogów. W głowie zaś kołacze się pytanie: czy to możliwe, że w parku zaatakował ją niedźwiedź? W dodatku słyszy głos Malwiny – tyle że Malwina nie żyje…

Przyznam szczerze, że biegowe zmagania Wojciecha Chmielarza śledzę na bieżąco. Nie wiem, jak to się stało, że nie czytałam jeszcze nic jego autorstwa, mimo że mam dwie książki kupione, a nawet kilka znalazło się na wirtualnej półce z audiobookami. Niemniej po lekturze Złotowłosej będę chciała nadrobić wcześniejsze tytuły. Najnowsza pozycja to historia, w której Autor zdecydował się na dosyć trudny zabieg, a mianowicie umieszczenie swojej bohaterki w piwnicy, w jednym pomieszczaniu. Przyznacie, że trzeba mieć nie lada fantazję, by z tego poprowadzić fabułę i zrobić to w taki sposób, że lektura szokuje, wywołuje ciarki i sprawia, że sami odczuwamy przebywanie w tym klaustrofobicznym miejscu. Złotowłosa to opowieść o zemście, skrywanych urazach, okrucieństwie i o tym, że człowiek postawiony pod ścianą, który nie ma nic do stracenia jest gotowy na wszystko. To także historia o tym, że każdy ma jakieś brudy w swoim życiu i nigdy nie da się być krystalicznie doskonałym i dobrym. Chmielarz pokazuje, jakie zmiany w nas zachodzą, gdy zostajemy zupełnie sami z własnymi myślami. Jak bardzo odosobnienie może nas zdeterminować, i co dzieje się w naszej głowie, kiedy jesteśmy na skraju wyczerpania. Moim zdaniem Autor świetnie wszedł w kobiecy umysł pokazując złożoność naszej natury. Jeśli nie wiecie, co czytać w jesienne wieczory to przeczytajcie Chmielarza. Kawał świetnej literatury przed Wami. Polecam!