Uwielbiam takie książki!
O nowej książce Agaty Romaniuk opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Filia Literacka.
Książka dla tych, którzy lubią się zgubić, skręcić nie tam, gdzie trzeba. Zatrzymać po drodze, żeby popatrzeć w niebo.
Czy wiedzieliście, że macie w stopach trzeszczki? Nie? Autorka tej książki też nie wiedziała. Do momentu, gdy nie zaczęły boleć tak bardzo, że zagroziły jej ulubionej czynności: chodzeniu. A przecież chodzimy ciągle. Do pracy. Po bułki. Na randki. Przed siebie. Ze złości. Z radości. Żeby coś przemyśleć albo przeciwnie – przestać myśleć. Co się dzieje, gdy nagle każdy krok zaczyna mieć znaczenie?
Z tej prostej historii wyrasta fascynująca opowieść o wiktoriańskich spacerach, ołówkach Virginii Woolf, marszu solnym Gandhiego i stopach Fridy Kahlo. O duńskich deptakach, francuskich labiryntach i warszawskich rzekach ukrytych pod miastem. O milionach kroków, które stawiamy przez całe życie. A także o tym, dlaczego czasem najlepszym lekarstwem jest po prostu ruszyć w drogę.

Kiedy zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach pierwsze nad czym się zastanowiłam było to, o czym można pisać w kontekście chodzenia. A okazuje się, że Agata Romaniuk zafundowała nam szalenie wciągającą lekturę opowiadającą nie tylko o chodzeniu. Co zatem znajdziemy w książce Na nogach. Opowieść o chodzeniu? Mamy tutaj trochę historii, trochę ciekawostek, sporo przemyśleń dotyczących przemieszczania się. Sporo się dowiedziałam z tej książki, bo Autorka nie skupiła się wyłącznie na chodzeniu samym w sobie. Pokazuje ten temat w szerszym kontekście. Z jednej strony uzmysławia nam, jak istotne jest chodzenie w naszym życiu, że jest to cały proces, a każdy z nas chodzi zupełnie inaczej i w innym celu. Pokazuje też, że czasami warto się zgubić i iść po prostu przed siebie bez wyraźnego punktu końcowego. Kluczyć, gubić się, wracać w te same miejsca. W książce pojawiają się znane nazwiska, dla których chodzenie było w mniejszym lub większym stopniu istotne. I tak Romaniuk opowiada o Kancie, Bachu, Mironie Białoszewskim, o Nietzsche, czy Reymoncie i Fridzie Khalo. Nie brakuje też literatury i ważnych wydarzeń historycznych (Aleppo). To naprawdę wielowymiarowa książka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Razem z Autorką pospacerujecie zarówno w przestrzeniach miejskich, jak i w lesie, czy puszczy (tutaj w duecie z Adamem Wajrakiem). Wspaniała to książka! Niby o prozaicznej czynności jaką jest chodzenie, a poruszająca tak wiele tematów! Polecam!


