W Polsce zdarza nam się mówić, a może rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady? Pewna lekarka postanowiła z kolei wyjechać aż na daleką północ Norwegii.
O Lekarce z tundry opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Relacja.
„Lekarka z tundry” to nie tylko opis zawodowej przygody, ale także głęboko osobista podróż, która odmienia spojrzenie autorki na medycynę i ludzi. Zabawna, szczera i pełna empatii relacja ze świata codziennych spotkań z pacjentami, lokalną społecznością i współpracownikami.
Z każdą wizytą domową, rozmową w szpitalnym korytarzu czy chwilą samotności pośród bezkresnych przestrzeni bohaterka coraz głębiej zanurza się w życie tej niezwykłej krainy. Uczy się słuchać — nie tylko ciał, ale też milczenia, tradycji i ukrytych emocji.

Czasem zdarza nam się powiedzieć retorycznie: a może rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady? Takie skojarzenie z zostawieniem dotychczasowego życia i tak mi się to skojarzyło z omawianą książką. W niej młoda lekarka postanawia spędzić rok w niewielkiej miejscowości na dalekiej północy Norwegii, w samym sercu tundry. Rzuca się na głęboką wodę zupełnie nie wiedząc, co ją tam czeka. Po początkowym przerażeniu, po tym, jak ochłonęła zaczyna swoją pracę, która jest wymagająca. Ale nie tyle umiejętności i wiedzy lekarskiej, a odpowiedniego podejścia, empatii i zrozumienia drugiego człowieka. W swoim gabinecie spotyka się z różnymi ludźmi, a każdy z nich ma swój bagaż doświadczeń i swoją historię. Niektórzy potrzebują uwagi, inni są samotni, a pozostali zmagają się z różnymi dolegliwościami. Nasza bohaterka mierzy się nie tyle z chorobami, ale też ze śmiercią i stratą. Podchodzi do tego bardzo delikatnie, z wyczuciem i dużą dozą czułości w stosunku do drugiego człowieka. Z drugiej strony warunki w jakich przyszło jej żyć zmuszają ją do tego by była twarda, konsekwentna i walczyła o swoje. Lekarka z tundry to przejmujący zapis pracy z dala od bliskich. O pracy, która pozwala przewartościować swoje życie, o zderzeniu różnych środowisk i o tym, że każdy dzień niesie nam wyzwania i może nas czegoś nauczyć. Polecam!


