Jakiś czas temu opowiadałam Wam o Złej woli, a dzisiaj przyszła kolej na następną książkę Autora.
Łabędź i nietoperz to nie jest kontynuacja z żadnej wcześniej wydanej serii, więc śmiało można po nią sięgać. Ta licząca ponad 620 stron to jedna z tych przewrotnych historii, w których Autor skutecznie wodzi za nos czytelnika ostatecznie serwując mu zaskakujące zakończenie. O Łabędziu i nietoperzu opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Relacja.
Czy prawda zawsze wyzwala? A może są sekrety, które powinny pozostać ukryte?
W najnowszym kryminale Keigo Higashino wciąga czytelnika w mroczną historię zbrodni, która rzuca długi cień na dwie rodziny. Gdy w Tokio zostaje zamordowany znany prawnik, a do winy przyznaje się niepozorny emeryt – sprawa wydaje się oczywista. Ale jego syn i córka ofiary docierają do dramatycznych wydarzeń sprzed trzydziestu lat…
„Łabędź i nietoperz” to więcej niż kryminał – to genialna próba odpowiedzi na odwieczne pytanie o zbrodnię i karę. Higashino z chirurgiczną precyzją odsłania mechanizmy rodzinnych dramatów i pokazuje, jak bolesne może być zaglądanie w głąb ludzkiego serca.

Wygląda na to, że Keigo Higashino wpada na listę Autorów, którego książek będę wyglądać w zapowiedziach. Ostatnio opowiadałam Wam o Złej woli, a dzisiaj przychodzę z Łabędziem i nietoperzem. Nie jest to kontynuacja żadnego z wcześniejszych cykli, więc śmiało można czytać i nie ma potrzeby nic nadrabiać. Jeśli jednak czytaliście tak, jak ja Złą wolę to w przypadku najnowszej pozycji możecie się spodziewać podobnego zaskoczenia. Serio! Nie wiem, czy chociaż jeden z czytelników jest w stanie rozwiązać tę zagadkę dokładnie tak jak skonstruował ją Autor. Jeśli komuś się to uda to czapki z głów! Zaczęłam trochę nietypowo, bo od wspomnienia o zakończeniu, ale naprawdę jest ono zaskakujące i pokręcone, ale w tym wszystkim logiczne i nieoderwane od fabuły. Łabędź i nietoperz to przede wszystkim historia o zbrodni i karze. O moralnych dylematach, o wydarzeniach sprzed lat, które na zawsze odmieniły życie wielu osób i o tym, że życie prędzej czy później zweryfikuje nasze wybory, a prawda wyjdzie na jaw. Autor serwuje nam złożoną intrygę kryminalną, którą dzieli niemalże trzydzieści lat i posługując się symboliką nietoperza (kojarzonego z mrokiem i nocą) oraz łabędzia (uosobienie czystości i piękna) pokazuje, że czasami życie bywa przewrotne i nie wszystko jest takim, jakie się wydaje. Jeśli macie ochotę na kryminał, jednak z rozbudowanym wątkiem obyczajowym i zagmatwaną historią pełną tajemnic to Łabędź i nietoperz będzie idealnym wyborem. Do tego nieprzewidywalne zakończenie (czy tylko ja tam się dopatrzyłam delikatnego wątku romantycznego poza samym rozwiązaniem zagadki kryminalnej? ;)) To ponad 620 stron, więc świetna objętość na długie, jesienno-zimowe wieczory. Polecam!


