Strona główna Książki Paulina Młynarska, Okrutna jak Polka (2022)

Ostatnio opublikowane

Kristin Hannah, Cudowna moc miłości (2022)

Od zeszłego roku, kiedy przeczytałam pierwszą książkę autorstwa Kristin Hannah, jestem wielką fanką jej twórczości. To jedna z nielicznych autorek, której powieści...

Thomas Hardy, Tessa d’Urberville (2022)

Tessa d'Urberville to kolejna pozycja z literatury klasycznej, którą przeczytałam dzięki współpracy z Wydawnictwem Świat Książki i muszę przyznać, że to jedna...

L. M. Montgomery, Emilka ze Srebrnego Nowiu (2022)

Emilka ze Srebrnego Nowiu to kolejna książka L.M. Montgomery, w której przepadłam bez reszty, która mnie rozczuliła, rozbawiła i wzruszyła.

Joanna Parasiewicz, Dziewczyna z sierocińca (2022)

Są książki, które czytamy ze ściśniętym żołądkiem. Są książki, które wywołują tak silne emocje, że musimy je odkładać, by złapać oddech. Są...

Lucy Maud Montgomery, Historynka (2022)

Historynka to kolejna książka Lucy Maud Montgomery, którą przeczytałam dzięki współpracy z Wydawnictwem Świat Książki. I co mogę powiedzieć, wygląda na to,...

Paulina Młynarska, Okrutna jak Polka (2022)

Mamy XXI wiek, a Talibowie właśnie zatwierdzili dekret, który mówi o tym, że kobiety mają zakrywać swoje ciało, dziewczęta nie mogę uczęszczać do szkoły średniej, a parki mają odwiedzać w inne dni niż mężczyźni. I jeśli ktoś dalej zastanawia się, czy dyskusja nad patriarchatem i feminizmem w Polsce jest potrzebna, niech chociażby popatrzy na niedawne nasze ustawodawstwo w Polsce, które coraz bardziej ingeruje w życie Polek.

Jeśli śledzicie media społecznościowe Pauliny Młynarskiej wiecie, że w swoich postach nie przebiera w słowach i nie stara się na siłę wygładzać rzeczywistości. Cenię to i szanuję, gdyż czasami staramy się na siłę być dyplomatami w tematach, w których nie powinno się milczeć. Okrutna jak Polka to zbiór wpisów autorki z ostatnich kilku lat, które pokazują, z jak wieloma problemami nadal musimy się borykać jako kobiety, matki, społeczeństwo. W swoich wpisach, czasem krótszych, czasem dłuższych, Paulina Młynarska odnośni się do aktualnych wydarzeń i jasno pokazuje swój punkt widzenia. Jej wpisy dotyczą takich tematów, które większość uważa za kontrowersyjne i stara się ich unikać: dostępu do aborcji, pedofilii w kościele, kwestii związanych z molestowaniem seksualnym i gwałtami przez osoby uprzywilejowane, mobbingu i wielu innych. A to już nie jest miejsce i czas na takie zagrania. Zwłaszcza, że państwo coraz bardziej ingeruje w kwestie, które powinny być nietykalne i to ingeruje nie po to, by dać nam swobodę i zbliżyć nas do innych krajów. Wręcz przeciwnie, swoimi działaniami sprawia, że wyraźne się cofamy. Mowa tutaj chociażby o wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który doprowadził do strajku kobiet i który dotyczy zaostrzenia przepisów aborcyjnych w naszym kraju.

Paulina Młynarska ostro komentuje te wydarzenia nie pozostawiając suchej nitki na rządzących. I będąc kobietą w zupełności się z nią zgadzam, a użyte w protestach #wypierdalać wydaje się dosyć łagodnym komunikatem. Na ten moment będąc mamą nie zdecyduję się na kolejne dziecko aż do momentu, kiedy w naszym kraju nie zmienią się przepisy. Druga sprawa jest taka, że zwyczajnie nie czuję potrzeby drugiego dziecka. Co zatem usłyszę? Jedynak to pewnie będzie samotny i rozpuszczony. Jest chłopiec to może teraz czas na dziewczynkę? To kiedy drugie? Taka masa pytań do mnie spływa co jakiś czas, pytań, które nigdy nie powinny padać. A kto jest najczęściej ich adresatem? Inne kobiety, które czasem w perfekcyjny sposób potrafią wbić szpilkę innym kobietom. I o tym też jest książka Pauliny Młynarskiej. O kobietach, które nie mają litości dla innych kobiet. Smutne i przerażające.

Paulina Młynarska kolejny raz tłumaczy potrzebę feminizmu i fakt, że feminizm to nie jest sposób na walkę z mężczyznami. Niestety, ale nadal wiele osób tak uważa ciągle pytając po co komu ten feminizm. Chociażby dlatego, aby starsi panowie nie decydowali co wolno kobietom, nie decydowali za nie i nie wypowiadali się na tematy, o których nie mają pojęcia. W XXI wieku raczej zasadnym pytaniem byłoby na co nam patriarchat, który niestety ma się świetnie i jest głęboko zakorzeniony w naszym społeczeństwie i mentalności.

Okrutna jak Polka to pozycja bezkompromisowa, stanowcza i otwierająca oczy na wiele tematów. Pozycja obowiązkowa, niezależnie od płci, aczkolwiek wiem, że niektórzy Panowie zapewne się oburzą, ale być może dzięki temu zrozumieją, że są kwestie, w których powinni się nie wypowiadać. Czytajcie! Polecam!

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

Paryż w 4 dni (prawie). Jak zwiedzać stolicę Francji

Na przełomie marca i lutego razem z Martą wybraliśmy się do Paryża. Zwiedziliśmy bardzo dużo. Było intensywnie...

Kristin Hannah, Cudowna moc miłości (2022)

Od zeszłego roku, kiedy przeczytałam pierwszą książkę autorstwa Kristin Hannah, jestem wielką fanką jej twórczości. To jedna z nielicznych autorek, której powieści...

Agnieszka Krawczyk, Uzdrowicielka (2022)

Uzdrowicielka to drugi tom serii Leśne Ustronie, wcześniej ukazał się Warkocz spleciony z kwiatów. To powieść z gatunku jakie lubię, i po...

20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie....

Thomas Hardy, Tessa d’Urberville (2022)

Tessa d'Urberville to kolejna pozycja z literatury klasycznej, którą przeczytałam dzięki współpracy z Wydawnictwem Świat Książki i muszę przyznać, że to jedna...